Jednym z symboli Rzymu jest z pewnością Zamek Św. Anioła - Castel Sant’Angelo.
To budowla położona na prawym brzegu Tybru o imponujących rozmiarach i niezwykłej urodzie.
Stanowi on też doskonały przykład na to jak można wielokrotnie wykorzystywać ten sam budynek.
fot. flickr.com ( Sebastià Giralt)
Zaczęto go budować w roku 123 jako mauzoleum dla cesarza Hadriana. Następnie zamek był fortecą, więzieniem a także – co ciekawe – twierdzą i kryjówką papieży. Ze względu na korzystne warunki obronne, pomiędzy Watykanem i zamkiem wybudowano tunel łączący go z Pałacem Apostolskim. Tunel nazwano pasetto (przejście). Korytarz – w pobliżu Borgo Pio, przy Placu Św. Piotra – można oglądać do dziś. Z przejścia tego korzystano kilkakrotnie – między innymi w 1527 roku, kiedy Klemens VII uciekł do zamku podczas najazdu wojsk cesarskich. Podobno do dzisiaj na wszelki wypadek utrzymuje się tam apartament papieski.
fot. flickr.com (Ed Yourdon)
Nazwa budowli związana jest z legendą, która mówi, że w roku 590, podczas zarazy, papież Grzegorz I Wielki ogłosił pokutną procesję z Lateranu na Watykan. Gdy procesja wchodziła na most wiodący do zamku, nad szczytem twierdzy ukazał się Archanioł Michał, wkładający ognisty miecz do pochwy na znak końca zarazy. Od tamtej pory mauzoleum cesarza zmieniło nazwę na Zamek Św. Anioła.
fot. flickr.com (Søren Hugger Møller)
Do budynku wiedzie Most Św. Anioła strzeżony przez tzw. uskrzydlonych szaleńców – stojące wzdłuż nad filarami figury aniołów wyrzeźbione według projektu Giovanniego Lorenza Berniniego.

Wnętrze natomiast zachwyci każdego znawcę architektury i sztuki.
Z tyłu zamku można zobaczyć eleganckie apartamenty papieskie z epoki renesansu, a także cele w których przetrzymywano więźniów politycznych. Lochy papieskiego więzienia były często także miejscem skrytobójczych mordów popełnianych na przeciwnikach papieży. Niewygodnych obywateli strącano z wieży do głębokiego lochu, a spadająca ofiara ginęła na stalowych sztabach wmurowanych w wewnętrzne ściany wieży.
Zamek jest udostępniony do zwiedzania, a od roku 2008 w miesiącach letnich – można go podziwiać także nocą.
fot. flickr.com (Ed Yourdon)



Najnowsze komentarze