Za każdym razem, kiedy przyjeżdżamy do Sirmione na spacer ulubioną ścieżką prowadzącą na górzysty półwysep skąd możemy podziwiać piękny widok gór wynurzających się wprost z jeziora, mijamy willę należącą kiedyś do słynnej primadonny Marii Callas. Okazały budynek z zadbaną elewacją nie wyróżnia się niczym szczególnym od innych eleganckich domów w tej okolicy.

Bardziej niż architektoniczna konstrukcja budynku zachwyca niezwykłe położenie willi i otaczająca ją przyroda. Wzgórze zapewnia piękny widok na góry i jezioro, a spacerowa aleja prowadzi do największej atrakcji półwyspu – ruin łaźni rzymskich Grotte di Catullo.

Zbocze wzgórza porastają gaje oliwne ze starymi poszarpanymi przez wiatr drzewkami, których delikatne gałązki kontrastują z wybujałymi koronami drzew parku sąsiadującego z willą. Urodą tego miejsca syciła oczy Maria Callas, żeby potem oddać to piękno w swoim śpiewie.
Sirmione znałam jako uzdrowisko cieplicowe odkryte już w starożytności i łączyłam z osobą rzymskiego poety Catullo (Katullusa), który podobno mieszkał w tych okolicach. O okolicznościach życia Marii Callas związanych z tym uroczym zakątkiem nad jeziorem Garda wiedziałam niewiele.

Skrywana w murach willi tajemnica życia sławnej śpiewaczki operowej ciekawiła mnie i zachęcała do jej odkrycia. Rąbka tajemnicy uchyla tablica umieszczona na kamiennym murze ogradzającym willę.

„In questa villa, negli anni 50, soggiorno accanto al marito Giovanni Battista Meneghini”. Krótka notka wywołała moje zdziwienie, bo zazwyczaj osobę Marii Callas łączy się z greckim miliarderem Aristotelesem Onasisem, a oto okazuje się, że w latach 50-tych mieszkała w wilii razem z mężem Włochem – Giovannim Battistą Meneghinim. Ta odrobina wiedzy wywołuje niedosyt i rozbudza apetyt na więcej, skłania do poszukiwań na temat okresu życia artystki związanego z Italią, a w szczególności z Sirmione.

Książka Alfonso Signorini, włoskiego dziennikarza i wybitnego znawcy opery, pod tytułem „Zbyt dumna, zbyt krucha”, napisana w trzydzieści lat po śmierci Callas w oparciu o jej fascynującą korespondencję, okazuje się nieocenionym źródłem informacji o artystce. Autor odkrywa wiele tajemnic z jej burzliwego życia, a przede wszystkim opisuje okoliczności życia Marii Callas w Italii i jej małżeństwo z Giovannim Battistą Meneghinim, z którym mieszkała w wilii w Sirmione. Jedno mogę zdradzić: czas spędzony przez Marię Callas w domu w Sirmione należał do szczęśliwych chwil w jej życiu.

Fotografie: archiwum prywatne autorki.



Najnowsze komentarze