Izabela Rzysko

Z wykształcenia kulturoznawca i dekorator wnętrz z zamiłowaniem do języka włoskiego i kultury włoskiej. Od lat podziwia Jerzego Stuhra, lubi filmy Nanniego Morettiego, chyli czoło przed Simone Moro i marzy by zobaczyć dzieła Alvaro Siza. A to wszystko i tak tylko garstka. Kocha góry. Mnóstwo czyta. Literatura jest dla niej potężną siłą, która już wiele razy udowodniła, co potrafi zdziałać. Spotkania ze słowem opisuje na blogu www.przestrzenkultury.blogspot.com

2 responses to “Spacer po Ferrarze”

  1. Daga

    Mieszkam aktualnie w Ferrarze. Zgadzam się z Tobą w 100% co do tego miasta. Śmieję się, iż Ferrara jest moim kochankiem bo kocham się z nią każdego dnia z wielką pasją. Może to i dobrze, że nie jest doceniania przez zagranicznych turystów (za to włoskich nie brakuje o każdej porze roku) bo tłumy mogłyby zniszczyć jej urok. Każdego dnia odkrywam w niej coś nowego. Uwielbiam pić cappucino i jeść słodkie w jednej z uroczych kafejek na Via Mazzini :) . Jednakże muszę przyznać iż zimą, wydaje się być faktycznie smutna i nieco opuszczona. Co nie zmienia faktu iż długo pozostanie w mojej pamięci, bo w opozycji do Pawła Muratowa, Ferrara jest ładniejsza niż Bolonia i nie miałam ani jednej chwili z myślą aby stąd uciec :)
    Pozdrawiam.

  2. Izabela

    Dago, ciesze sie, że jest Ci dobrze w Ferrarze. Troche zazdroszczę, że teraz tam mieszkasz. Często łapię się na tym, że właśnie zimą i jesienią wspominam Ferrarę najczęsciej. Jest przepiękna i tajemnicza.
    Pozdrawiam Ciebie serdecznie i proszę wypij łyk kawy włoskiej na via Mazzini z myślą o mnie:)

Zostaw odpowiedź

Connect with Facebook