O Toskanii słyszał każdy. Gdy mówi się o Włoszech pierwszym skojarzeniem, które przychodzi na myśl wielu osobom to te zielone toskańskie pagórki i pola zwieńczone rzędami cyprysów.
O Toskanii nakręcono masę filmów, napisano setki książek.
Bo o Toskanii można opowiadać na wiele sposobów.
Toskania to przepiękne krajobrazy, ciągnące się kilometrami winnice, a co za tym idzie – jedno z najsłynniejszych win świata, gwarne miasteczka z mnóstwem festynów i parad, miasta – arcydzieła renesansu oraz wspaniała kuchnia toskańska.
fot. flickr.com (Jiri Sebek)
Toskania leży w samym sercu Włoch, od wybrzeży Morza Tyrreńskiego do zachodnich Apeninów. Graniczy od południa z Lacjum, od północy z Ligurią i Emilią – Romanią, a od wschodu z Umbrią i Marche. I nie ma żadnej przesady w tych wszystkich filmach, bo faktycznie w większości to wzgórza porośnięte winnicami i pokryte bezmiarem pól.
Pola są rozdzielone strzelistymi cyprysami – według zwyczaju z czasów rzymsko- etruskich, kiedy przeprowadzano pomiar ziem dzieląc je właśnie rzędami cyprysów. Na wzgórzach stoją kamienne wille, klasztory oraz malownicze miasta i miasteczka, do których prowadzą kręte, piaszczyste drogi.
Istnieje nawet obszar zwany „Crete Senesi” (nieużytki sieneńskie), leżący w dolinach rzek Arbia, Ombrone i Asso – na terenach pomiędzy Sieną i Montepulciano, o którym miejscowi przewodnicy mawiają „toskańska pustynia”. To rozległe gliniaste pola i łąki, które niestety są niemal zupełnie nieurodzajne urozmaicone cyprysami i piniami. Krajobraz jest surowy, ale ciekawy i zachwyca wszystkich turystów.
fot.flickr.com (Carlo_it)
Toskanię najlepiej odwiedzić od wiosny do października. Wiosną wzgórza są przepięknie zielone, natomiast jesienią są pełne barw złota, żółci, palonej sieny i czerwieni liści winogron.
Mieszkańcy tego regionu różnią się od Włochów tym, że wolą wino od kawy. Nie dziwi więc symbol regionu, którym jest pękata butelka wina Chanti Classico opleciona trawą. Region Chanti roztacza się pomiędzy Florencją a Sieną i to właśnie stamtąd pochodzi ciężkie czerwone wino, które zna cały świat. Czarny kogut (gallo nero) jest umieszczany na etykiecie wina Chanti i to on gwarantuje najwyższą markę. Bardzo modne są wędrówki od winnicy do winnicy, czyli tzw. „enoturystyka”.
fot. flickr.com (bongo vongo)
Ale Toskania to także inne smaki. Smak wina doskonale podkreślają sery, szczególnie najsłynniejszy ser owczy pecorino pochodzący z Pienzy. Oprócz tego to cały wachlarz smaków doskonałych wędlin, słynna bistecca alla fiorentina (ogromny befsztyk wołowy skropiony oliwą i doprawiony tymiankiem i rozmarynem) czy zupa ribollita, czyli zupa wiele razy odgrzewana.
Toskania przoduje w organizacji wszelkiego rodzaju festynów. Co rusz w którymś z miasteczek jest jakaś sagre czyli festyn. Dotyczyć może wszystkiego: np. we Florencji jest to mecz piłkarski rozgrywany bez jakichkolwiek reguł w strojach średniowiecznych, w Pizie zawody w przeciąganiu liny na głównym moście, w Montepulciano zawody w toczeniu beczek a w Sienie – słynne Palio, czyli tradycyjny wyścig konny na oklep po głównym placu miasta. O miastach Toskanii można opowiadać bez końca. Każde z nich ma swoją historię, każde pełne jest imponujących zabytków i słynnych dzieł sztuki.
Stolica regionu – Florencja ma jedno z najsłynniejszych muzeów renesansu oraz wiele wspaniałych zabytków: Ponte Vecchio, Piazza del Duomo z katedrą Santa Maria del Fiore, słynne brązowe drzwi Baptysterium, tzw. Porta del Paradiso.
Piza ma popularną Krzywą Wieżę. Siena ma Piazza del Campo, na której co roku odbywa się Palio, Palazzo Publico ze 102-metrową wieżą Torre del Mangia i ogromną katedrę Il Duomo, zbudowaną z czarnego i białego kamienia, z posadzką z marmuru, która była układana przez różnych artystów przez prawie 200 lat.
fot. flickr.com (MeRyan)
Nie jest się w stanie zobaczyć wszystkiego w kilka dni. Aby nasycić się wszelkimi bogactwami Toskanii dobrze jest wybrać najpopularniejszy sposób – agroturystykę, czyli spanie w kamiennej zagrodzie otoczonej winnicą z jakąś przynajmniej małą piwniczką z winem. Bardzo popularne jest wynajmowanie całych domów w kilka osób na dłuższy czas. Dzięki temu można wczuć się w codzienność toskańskiego powolnego życia: poranna kawa w barze, chrupiące bułeczki z pobliskiej piekarni, kolacje w przydomowych ogrodach, pogawędki z okolicznymi mieszkańcami czy uczestnictwo w świętach i festynach.
fot. flickr.com (Carlo_it)
Wielu zakochuje się w tej krainie pełnej słońca i smaków i kupuje tu posiadłości. Przodują w tym szczególnie Amerykanie i Anglicy i kupują na potęgę kamienne domy, do których wracają co roku. A niektórzy osiedlają się na stałe, jak np. Sting.
I choć nie każdy jednak może sobie pozwolić na kupno tutaj domu, to każdy może cieszyć się wspaniałymi widokami i smakami i wracać tu wiele razy. Bo naprawdę warto!
fot.flickr.com (ccarlstead)



Najnowsze komentarze