Milano, Mediolan, Milan, Mailand. Ile nazw w innych językach, tyle twarzy ukazuje stolica Lombardii turyście, który wynurzając się z tunelu metra wtapia się w tłum na Piazza Duomo.
fot. flickr.com (Giovanni Novara)
Atmosfera Mediolanu – jak żadnego innego miasta włoskiego – odbiega po wieloma względami od typowego klimatu większości miast słonecznego półwyspu. Jako jedno z najbogatszych miast Europy, koło napędowe gospodarki krajowej, potęga przemysłowa, Mediolan jest jednocześnie miejscem, gdzie kultura i sztuka zdają się współistnieć w pełnej harmonii niezakłócone wszechobecną konsumpcją.
fot. flickr.com (Sifu Renka)
Mediolan – drugie po Rzymie pod względem wielkości miasto włoskie – atmosferą przypomina Monachium, Paryż czy Londyn. Nie ma w nim nic z ospałości umbryjskiej Perugii czy spalonej słońcem Toskanii. Tutaj czas płynie szybko, a pojęcie la dolce vita wypowiadają z sentymentalną tęsknotą ci, którym udaje się od czasu do czasu wydostać z zakorkowanego miasta i rozkoszować górskim powietrzem na północy regionu lub też zjechać daleko na południe, np. do Bari, do położonej w zaciszu daczy nad Adriatykiem.
Mediolańczycy żyją według innych zasad niż mieszkańcy południa kraju, na przykładzie których poznajemy stereotypowego cierpliwego i bezstresowo żyjącego Włocha, dla którego czas wydaje się nie istnieć. Tutaj czas to pieniądz, gdyż gwarantuje on życie na odpowiednio wysokim poziomie, a potrzebę luksusu Mediolańczycy zdają się mieć wpisaną w metrykę. Inaczej być nie może, bo kosmopolityczny Mediolan tętni życiem, kokietuje bogactwem pubów i restauracji z kuchnią z całego świata, a ulice gdzieniegdzie sprawiają wrażenie wybiegów mody.
fot. flickr.com (Marionzetta)
Plac Duomo z piękną gotycką marmurową Katedrą Narodzin św. Marii, renesansowy kościół Santa Maria delle Grazie z „Ostatnią wieczerzą” Leonarda da Vinci, najsławniejszy na świecie teatr operowy La Scala oraz ceglany zamek z połowy XV wieku Castello Sforzesco wznoszący się w samym centrum miasta – to wszystko składa się na tzw. mus czyli zestaw obowiązkowy w jednodniowym programie zwiedzania.
fot. flickr.com (Guido Aldofato)
Sąsiadująca z katedrą Duomo Galeria Vittorio Emanuele II to natomiast esencja tego, z czego Mediolan słynie na świecie – imponującej architektury, ekskluzywnych restauracji oraz niezliczonych butików z odzieżą wyznaczającą wiodące trendy dla wybiegów mody na całym świecie. W centrum galerii z mozaikowej podłogi wyłania się postać byka. Podobno stanięcie na jego genitaliach i zrobienie trzech pełnych obrotów na pięcie przynosi szczęście. Kto wie? Spróbować warto, zwłaszcza że zwiedzając Mediolan galerii pominąć nie można, a byka nie da się nie zauważyć.
fot. flickr.com (derrickting)
Mediolan to synonim mody, a miejsca takie jak Brera – niezwykle barwna strefa artystów, uważana za najdroższą Via Monte Napoleone i Spiga ze sklepami Armaniego, Gucciego, Valentino czy Ferragamo, pozwalają poczuć ekscytujący klimat światowego highlife’u.
To tu podczas Milano Fashion Week prezentowane są najnowsze kolekcje światowej sławy projektantów, które niekiedy na zawsze zmieniają oblicze mody. Imprezy z serii Fashion Week (odbywające się notabene wcześniej w Nowym Jorku i Londynie, a kończące sezon w Paryżu) przyciągają elity świata mediów: od modelek, poprzez gwiazdy muzyki i filmu, po redaktorów najpoczytniejszych pism z branży mody.
fot. flickr.com (Stefano Longhi)
Mediolan to miasto opływające luksusem, a jednocześnie przyjazne wobec mniej zamożnych turystów. Doskonale zorganizowana sieć komunikacji miejskiej i przystępne ceny biletów (bilet dzienny na metro i autobusy kosztuje tu obecnie jedyne 3 euro) oraz bogata oferta noclegowa i żywieniowa skierowana do różnego rodzaju klienteli sprawia, że w Mediolanie każdy znajdzie coś dla siebie.
fot. flickr.com (Francesco Giordano)



W skrócie – Mediolan to włoski odpowiednik Big Apple czyli Nju Jorku?
Myślę, że to całkiem trafna konkluzja. Pozdrawiam.