Podczas wakacyjnych wędrówek po Włoszech, warto odwiedzić Asyż – piękne, małe miasteczko zbudowane z różowego kamienia na stromym wzgórzu.
fot. flickr.com (riggott)
Jest to miasto św. Franciszka i św. Klary, które znajduje się w regionie Umbrii – określanej przez Włochów jako Terra dei Santi (Ziemia Świętych). Żaden inny region Włoch nie wydał bowiem aż tylu świętych – tutaj prawie każde miasto ma swojego świętego. Mówi się, że powodem może być położenie Umbrii przy Via Flaminia, która we wczesnych wiekach stanowiła ważny trakt ucieczki chrześcijan ze Wschodu przed prześladowcami. Niektórzy natomiast sądzą, że powodem jest niezwykłe piękno krajobrazu i mistyczne światło, które rozjaśnia osnute mgłą umbryjskie wzgórza.
Wizyta w Asyżu jest naprawdę doświadczeniem mitycznym. Wielu odwiedzających to miasto to pielgrzymi, którzy przybywają tu, aby oddać hołd człowiekowi, który rozmawiał ze zwierzętami i założył zakon franciszkański. Ale powiadają, że nawet ludzie niewierzący i niewrażliwi na sztukę wyjeżdżają z Asyżu pod jego urokiem, że miasto napełnia przybysza uczuciem szczęścia.
fot. commons.wikimedia.org
Pośród świętych średniowiecza święty Franciszek był wyjątkowy. Urodził się w 1181 r. w rodzinie bogatego kupca. Jego historia jest niesamowita. Jako młodzieniec sprzedał należący do ojca sklep a wszystkie pieniądze rozdał. Następnie wiódł żebracze życie. Nazywano go biedaczyną z Asyżu, był przyjacielem ludzi i zwierząt, praktykujący skrajne ubóstwo, moralną czystość i pokorę. Szybko stał się powszechnie czczony w świecie chrześcijańskim.
Już dwa lata po jego śmierci, w 1228 r. na miejscu pochówku rozpoczęto budowę bazyliki i klasztoru.
Bazylika św. Franciszka to dwa kościoły – jeden na drugim. Romańsko-gotycki kościół dolny wybudowano w dwa lata. Tam, w krypcie, można oglądać trumnę św. Franciszka wystawioną na widok publiczny od chwili odkrycia jej w XIX wieku. Kościół gotycki górny budowano aż przez dwie dekady. Jest smuklejszy, wyższy i jednonawowy, bez bocznych kaplic.
fot. flickr.com (antonio grazioli)
Wnętrza obu nałożonych na siebie kościołów są bajeczną galerią fresków największych XIII-wiecznych mistrzów włoskich szkół. Historycy napisali o nich tomy rozpraw, prezentowane są w każdym przewodniku po Włoszech. Najsłynniejsze to cykl fresków Giotta w kościele górnym, przedstawiający żywot św. Franciszka oraz malowidło Cimabuego w kościele dolnym, przedstawiające świętego, uważane za najwierniejszy jego portret.
fot. flickr.com (lucam)
Miasteczko zostało poważnie uszkodzone w 1997 r. przez trzęsienie ziemi. Trzęsienie naruszyło strukturę kościoła i bezpowrotnie zniszczyło niektóre freski w kościele górnym. Większość fresków odtworzono z kawałków, na które się rozsypały. Była to żmudna praca, bo jeden z fresków był aż w 50 tysiącach kawałków! Bardzo pomogli darczyńcy z całego świata i dzięki temu prace renowacyjne zakończono na Jubileusz Roku 2000.
W Asyżu jest do zobaczenia również zrobiona z pasów białego i różowego kamienia – Bazylika św. Klary, która była duchową uczennicą św. Franciszka. W kościele tym znajduje się słynny krzyż w kaplicy Ukrzyżowania z którego miał mówić do św. Franciszka Jezus.
Miasteczko można zwiedzać samemu lub z wycieczką, którą oprowadzają ojcowie Franciszkanie. Można się na nią zapisać przy wejściu do kościoła dolnego.
Jest darmowa, ale warto zostawić jakiś datek.
Pamiętajmy, aby do Asyżu założyć dobre buty, gdyż wiele ulic jest stromych. A jak już się zmęczymy zwiedzaniem i wszelkimi dziełami sztuki – warto zjeść coś lokalnego, jak na przykład „piccione all’Assisana” (pieczone gołębie z ziołami, oliwkami i kaparami).
Jeśli będziemy mieć jeszcze ochotę, to po wyjeździe z Asyżu warto zajrzeć do pobliskiej (oddalonej tylko o dwa kilometry) miejscowości Porziuncola i zobaczyć Bazylikę Santa Maria degli Angeli. Budowla powstała na miejscu pierwszego kościoła franciszkanów Porziuncola i ten właśnie maleńki kościółek znajduje się wewnątrz bazyliki.
Obok kościoła jest też Ogród Różany z różami bez kolców, które za życia Franciszka straciły kolce, gdy rzucił się się w nie aby nie ulec pokusie rezygnacji z obranego życia.
fot. flickr.com (andreaalessandretti)



Najnowsze komentarze