Kwiecień – plecień, bo przeplata trochę zimy trochę lata! Miłośnicy stoków z niezadowoleniem chowają głęboko sportowe sprzęty zimowe. Wielbiciele ciepła z utęsknieniem czekają na pierwsze przebłyski wiosny. A za oknem – nie owijajmy w bawełnę – szaro, buro i ponuro. Taka pogoda sprzyja niestety wielu dolegliwościom – zarówno fizycznym, jak i psychicznym (wzrasta w tym miesiącu liczba osób z objawami depresji zgłaszających się do specjalistów).
Na dziś mamy do zakomunikowania coś optymistycznego: chowanie sprzętów zimowych nie jest konieczne! Wystarczy przejrzeć oferty biur podróży, a stanie się jasne, iż sezon narciarski wcale nie dobiegł końca, wręcz przeciwnie – wyjazdy na śniegowe szaleństwo mają coraz więcej zwolenników właśnie w tym okresie!
Północne Włochy oferują coś, co zadowoli zarówno miłośników lodowatych stoków, jak i zaklinaczy wiosny. Bormio – bo o nim mowa – to duży ośrodek narciarski położony na wysokości 1225 m n.p.m. w dolinie rzeki Adda, ze stokami góry Valtellina. Sezon narciarski zaczyna się tu w grudniu, a kończy w maju.
fot. flickr.com (Fabio Ciani)
Historyczne szlaki kupieckie prowadzące z Wenecji do Szwajcarii, unikalne średniowieczne centrum miasta oraz źródła termalne odwiedzane już w czasach Imperium Rzymskiego przez ówczesną arystokrację wciąż przyciągają wielbicieli pięknych widoków i relaksu w łaźniach.
To w Bormio właśnie można poczuć doskonale przeplatanie zimy z latem, a to za sprawą świetnie przygotowanych stoków narciarskich czynnych do końca kwietnia oraz największej atrakcji regonu, czyli oryginalnych łaźni rzymskich. Z uwagi na doskonale przygotowane stoki narciarskie w Bormio oraz bliskość Livigno urlop tam jest optymalną opcja dla tych, którzy śniegu nigdy nie mają dosyć.
fot. flickr.com (seuck)
Słoneczne dni i zjawiskowe krajobrazy zrekompensują natomiast zmarzluchom tęsknotę za wiosną. To dla nich gratką będzie bogata oferta spa w wyjątkowej oprawie: Bagni Vecchi i Bagni Nuovi, czyli oryginalne łaźnie rzymskie.
Bagni di Bormio to dwa hotele i dwa centra spa, które zapraszają turystów przez cały rok. Niesamowite wrażenie robią zwłaszcza stare łaźnie z gorącymi źródłami termalnymi i wykutymi w skale korytarzami. W środku za niecałe 50 euro (goście hoteli mają spa gratis) do dyspozycji mamy sauny (aroma, bio, sucha oraz z muzyką), łaźnie tureckie, komnaty z basenami z hydromasażem oraz wodospady, kaskady lodowe, wanny hydroterapeutyczne, kąpiele błotne, drewniane balie z lodowatą wodą termalną.
fot. flickr.com (marcomazzei)
Godnym uwagi pomysłem są również pokoje relaksacyjne. Jeden z nich oświetlony tylko świecami, z materacami na drewnianych deskach zaprasza do krótkiej drzemki z muzyką relaksacyjną w tle. Inny kusi panoramicznymi widokami za oknem oraz uwieszonymi pod sufitem bujakami, gdzie rozkoszować się można smakiem gorącej Tisany, znów w towarzyszeniu delikatnych dźwięków.
Bagni Vecchi oferują poza tym jeszcze dwie unikatowe atrakcje: basen kąpielowy na zewnątrz łaźni z gorącą wodą oraz naturalną saunę prowadzącą do źródeł termalnych we wnętrzu góry, tzw. Grotta Suddatoria.
Zarówno Bagni Vecchi, jak i Nuovi są warte polecenia.
Ze względu jednak na historyczne pozostałości i iście romańską atmosferę wnętrz na pierwszą wizytę proponuję Bagni Vecchi.
Przyjemnego relaksu!



Najnowsze komentarze