Koniec marca i początek kwietnia to bardzo dobry okres na zaplanowanie wyjazdu do Włoch. Jest już ciepło i słonecznie, nie ma natomiast jeszcze męczących upałów odbierających ochotę na zwiedzanie. Okres wielkanocny oferuje także wyjątkowe w swoim charakterze atrakcje związane z obchodzeniem świąt: procesje pokutne, inscenizacje misteryjne, a także koncerty.
fot.istockphoto.com
Oczywiście dla katolików centrum obchodów świąt Zmartwychwstania Pańskiego jest Watykan, miejsce urzędowania papieża oraz Rzym, gdzie męczeńską śmierć poniosło wielu z pierwszych chrześcijan.
Dla tych więc, którym nie są straszne tłumy w świątyniach i długie kolejki, propozycja takiego spędzenia świąt może wydać się godna rozważenia. Przygotowując się do wyjazdu należy pamiętać o tym, by wcześniej zamówić wejściówki do bazyliki św. Piotra. Są one darmowe i może otrzymać je każdy, kto pragnie uczestniczyć w nabożeństwach, jednak nie można liczyć na wejście bez nich. Wystarczy zgłosić się mailowo lub telefonicznie pod adres podawany na oficjalnej stronie Watykanu.
Gdy już odbierzemy wejściówki, należy dobrze zaplanować zwiedzanie miasta i udział w obrzędach, tak aby zostawić sobie około dwóch godzin na stanie w kolejce przed wejściem do świątyni. Ze względów bezpieczeństwa każdy musi przejść kontrolę przy bramce wykrywającej metale. Nie należy brać ze sobą przedmiotów, które mogą zostać uznane za niebezpieczne. Centralne uroczystości Triduum Paschalnego odbywają się właśnie w bazylice św. Piotra. Oprócz tego, w Wielki Piątek, po liturgii odbywa się Droga Krzyżowa w Koloseum. Warto wcześniej zorientować się, jak sprawnie przedostać się z jednego miejsca w drugie.
Zwieńczeniem jest msza święta w Niedzielę Wielkanocną odbywająca się już na placu św. Piotra.
Gdy odliczy się czas konieczny na stanie w kolejkach przed wejściem i na same uroczystości, okazuje się, że na zwiedzanie samego Rzymu nie pozostaje go już zbyt wiele. Należy się także nastawić na to, że w tych dniach turystów jest tak wielu, że utrudnione jest nawet swobodne przemieszczanie się po głównych ulicach. Zwiedzanie na przykład Muzeów Watykańskich chyba lepiej odłożyć na jakąś inną okazję, by móc w pełni delektować się kontemplacją zebranych w ich dzieł.





Najnowsze komentarze