Nadszedł 1 stycznia, przed nami kolejny rok. Włosi, tak jak i inne narody, chętnie świętują noc sylwestrową jako magiczny moment przejścia ze starego w nowe i starają się zrobić wszystko, aby zapewnić sobie pomyślność na przyszłość. Dlatego Sylwester i pierwszy dzień roku są pełne tradycji o magicznej symbolice, które warto przestrzegać, aby w Nowym Roku spotkały nas same dobre rzeczy.

fot. flickr.com ( g_a_b_r_i_e_l_e)
Noc z 31 grudnia na 1 stycznia to moment, który świętuje się praktycznie na całym świecie i z którym wiąże się mnóstwo różnorakich wierzeń. Ten szczególny moment przejścia niesie ze sobą coś magicznego. Co ciekawe, we Włoszech dopiero od niedawna świętuje się Sylwestra w sposób jednolity, dawniej każdy region, a czasem nawet miasto miało swój sposób na zabawę i swoje tradycje.
Na przykład, aż do 1700 roku w Toskanii świętowano przyjście Nowego Roku 25 marca, w Wenecji 1 marca, a w południowych Włoszech, będących pod wpływem Bizancjum, 1 września. Te różnice wynikały z użycia różnych kalendarzy. Dopiero specjalny edykt papieski ustalił 1 stycznia początkiem nowego roku kalendarzowego.
Dziś prezentujemy kilka sylwestrowych i noworocznych tradycji, które pochodzą od ludowych wierzeń i które są współcześnie przestrzegane przez Włochów, zafascynowanych magią i symbolami. Nie bez kozery każdy dzień zaczynają od wysłuchania szczegółowego horoskopu w radiu!

fot. flickr.com (sbarrax)
We Włoszech bardzo ważnym elementem sylwestrowej nocy jest odpowiednio zastawiony stół. Obowiązkowym daniem (jest to zarazem danie główne) są lenticchie czyli soczewica, która według legendy przynosi szczęście i pomyślność na następny rok. Jak mawiają Włosi – lepiej nie kusić losu i na wszelki wypadek nie odstępować od tej tradycji, tym bardziej, ze soczewica jest uznawana za dobry znak zwiastujący pomyślność w nowym roku. Jest symbolem bogactwa z dwóch powodów: po pierwsze ma mnóstwo wartości odżywczych, a po drugie swym kształtem przypomina pieniądze.
Zjedzenie soczewicy w Sylwestra oznacza wiec rok obfitujący we wszelkie możliwe dobra. Lenticchie podaje się z cotechino – rodzajem włoskiej kiełbaski z surowego mięsa wieprzowego i słoniny, którą je się po ugotowaniu w wodzie. Także cotechino z mięsa wieprzowego, a więc tłustego i sycącego, jest uważane za symbol bogactwa.
Zauważyłam, że do koszyków dodaje się zawsze czerwone wino sycylijskie Nero d’Avola oraz grzyby. Na pierwsze danie Włosi jedzą tradycyjnie makaron z sosem. Na deser (o północy) je się włoskie klasyczne Panettone (najlepiej z Mediolanu, gdzie się narodziło) z musującym winem spumante.

fot. flickr.com (iban)
Z Hiszpanii zaimportowano tradycję jedzenia jednego owocu winogrona wraz z każdym uderzeniem zegara o północy. Podobnie jak soczewica winogrona mają przynieść szczęście biesiadnikom.
W sylwestrowym menu znajdziemy również owoc granatu, którym należy podzielić się z ukochaną osobą. To symbol oddania i pomyślności oraz wierności i płodności.
Czerwony kolor owocu granatu symbolizujący miłość odnajdujemy również w noworocznej bieliźnie. Mało kto wie, że noszoną tej nocy bieliznę należy wyrzucić!

fot. flickr.com (madlyinlovewithlife); poniżej: flickr.com (icomei)
Oprócz dobrego jedzenia, powitaniu Nowego Roku towarzyszy tez hałas. Sztuczne ognie nie tylko symbolizują radość i zabawę, ale także służą odgonieniu złych duchów.
Starą, a czasem też niebezpieczną tradycją jest zwyczaj wyrzucania przez okno starych, najlepiej zepsutych rzeczy. Jest to symboliczne pozbycie się tego co nam przeszkadza, co jest nam niepotrzebne, aby lepiej zacząć Nowy Rok. Ten zwyczaj jest praktykowany w całych Włoszech i często niestety ofiarą tradycji padają zaparkowane samochody, a czasem nawet nieostrożni przechodnie.
1 stycznia, zaraz po przebudzeniu, dobrze jest wyjść z domu z mnóstwem pieniędzy w kieszeni, bo przynosi to szczęście na Nowy Rok. Najlepiej, jeśli podczas spaceru spotkamy starca, symbolizującego długowieczność lub osobę garbatą, przynoszącą szczęście. Czasem mówi się, że wystarczy spotkać osobę przeciwnej płci, aby kolejny rok okazał się szczęśliwy.
Nie wiem, czy przestrzegaliście wszystkich tych wskazówek. Jeśli nie, tym bardziej życzę wszystkim czytelnikom Oliwki wszelkiej pomyślności w 2012 roku!



Najnowsze komentarze