Nessun amore è più sincero dell’amore per il cibo.
„Nie ma szczerszej miłości niż ta do jedzenia”. Myślę, że pod tymi słowami Bernarda Shawa większość mieszkańców Italii podpisałaby się obiema rękami.
Nie raz wychwalaliśmy na łamach tego portalu włoskie jedzenie z oliwą z oliwek na czele.
(A propos: próbowaliście lodów waniliowych z odrobiną soli i oliwą z oliwek?)
Niejeden z nas po dłuższym pobycie w Italii wrócił nie tylko pełen kulinarnych wrażeń, ale i z kilkoma dodatkowymi kilogramami. Podobno sama Julia Roberts przytyła 12 kilogramów po tym, jak spędziła miesiąc w Italii kręcąc włoską część filmu „Jedz, kochaj, módl się”. Gdzieżby indziej autorka i bohaterka książki Elisabeth Gilbert, w filmie odtwarzana przez Roberts, miała odkrywać bogactwo smaków i uczyć się czerpania przyjemności z jedzenia?
fot. flickr.com (ifyouloveme)
Włoska miłość do dobrego jedzenia dała o sobie znać także przy okazji 150 rocznicy zjednoczenia. Na jednym z najpopularniejszych portali o tematyce kulinarnej www.giallozafferano.it, (który został też wybrany blogiem roku) czytelnikom zadano pytanie jaka potrawa jest najbardziej reprezentatywna dla ich ojczyzny.
Spróbujecie zgadnąć jakie danie wybrali włoscy internauci?
Tak! Oczywiście, że pizzę!
Na drugim miejscu znalazło się spaghetti z sosem pomidorowym. Na trzecim miejscu lasagne, która wyprzedziła kotlet po mediolańsku i słynny makaron z fasolą.
Miłośników kuchni włoskiej serdecznie polecam tę stronę (www.giallozafferano.it).
Zresztą wystarczy trochę poszukać i możecie natknąć się na naprawdę ciekawe, piękne graficznie i bogate w smakowite przepisy blogi i portale.
fot. flickr.com (avlxyz)
Dla tych, którym bliska jest filozofia Slow Food, o której pisałam we wcześniejszym artykule, polecam stronę ruchu. Wśród wielu ciekawych artykułów znajdziecie na tej stronie również informacje o filmach, które biorą udział w konkursie na najlepszy film krótkometrażowy i których tematem przewodnim będzie jedzenie właśnie. Jak twierdzą autorzy pomysłu, kuchnia to skomplikowany język, którym mówią wszyscy, ale nieliczni potrafią zmienić w sztukę. Ich ambicją jest odkrycie kuchni jako czynnika kulturotwórczego bowiem sapore i sapere to wyrazy o wspólnych korzeniach. Rzeczywiście, sapere i sapore mają wspólny źródłosłów; oba pochodzą od łacińskiego słowa sapere, które oznaczało przede wszystkim mieć smak.
A że nieskończonym źródłem wiedzy i życiowej mądrości są przysłowia i ludowe powiedzenia, nie daruję sobie okazji aby poczęstować Was porcją przysłów związanych z naszym ulubionym tematem, czyli jedzeniem właśnie.
Paradoksalnie, naród który celebruje posiłki i, spójrzmy prawdzie w oczy, spożywa ich znaczne ilości i do wstrzemięźliwych w jedzeniu i piciu raczej nie należy, większość swoich przysłów odnosi właśnie do umiarkowania!
Zresztą zobaczcie sami:
Mangia poco e bevi meno. Alla carne poni freno.
Jedz niewiele i pij mniej, pohamuj apetyt na mięso.
A molti abbrevia i giorni la cucina. Ad altri il troppo amor per la cantina.
Czyli powszechnie znana prawda - niektórym skraca życie obfita kuchnia, innym nadmierna miłość do piwniczki zasobnej w trunki.
Se ti preme la sanità, non mangiare a sazietà.
Jeśli dbacie o zdrowie nie jedzcie nigdy do syta.
Ste vô viver san e lest magna poch e seina prest.
(Se vuoi vivere sano e svelto, mangia poco e cena presto).
Naszemu zdrowiu i żywotności umysłu sprzyja także wczesne jedzenie kolacji… Czy znacie Włocha, który jada kolację o 18.00 ?
Albo Włocha, który jada obfite śniadania?
Mangiar di buon mattino, facilita il cammino.
Jedzenie z samego rana ułatwia drogę przez ciężki dzień.
fot. flickr.com (renatela), powyżej: flickr.com (fassofamily)
A może takiego, który nie uważa, że dobra kuchnia to jeden z powodów dla którego warto żyć? Ale życie to jedno, a ludowe prawdy to drugie:
Non si vive per mangiare ma si mangia per vivere - nie żyjemy aby jeść, ale jemy żeby żyć.
Chi magna sporc’ l’ingrasa come un porc’.
(Chi mangia molto condito, ingrassa come un maiale).
To bardziej bezpośrednie ostrzeżenie przed „śmieciowym” jedzeniem – kto je „brudno” – tyje jak prosiak.
A że apetyt rośnie w miarę jedzenia – L’appetito vien mangiando - zapraszamy Was do przysyłania kolejnych przysłów.
A może znacie ciekawe blogi i strony poświęcone jedzeniu? Czekamy na Wasze sugestie!




pysznie tu!
bardzo podoba mi się cytat z Shawa. miłością do jedzenia można też się zarazić od ukochanych nam osób, czego sama doświadczyłam.. pozdrawiam
3 miesiące temu kiedy sprowadziłam się do Italii poznałam jedno z najpiękniejszych powiedzonek w tym magicznym kraju- non si vive per mangiare, ma si mangia per vivere
ale wszystko jest tu tak cudownie pyszne, że nie sposób sobie odmówić !
i tym samym teraz ważę kilka kilogramów więcej
PS Czy przypadkiem to zdjęcie ‘Pizzicherii’ nie zostało zrobione w Sienie ?!