Każdy z nas doświadcza różnych stanów i emocji. W ich opisie niezbędny jest język. To on nazywa i porządkuje świat zewnętrzny. Ale także świat uczuć.
Język angielski zawiera około trzech tysięcy określeń na emocje negatywne i około dwóch i pół tysiąca na pozytywne. Ile takich określeń mają języki polski i włoski? Dokładnie nie wiadomo, bo nie były prowadzone takie badania, jednak liczby te powinny być zbliżone. Bogactwo słownictwa danego języka i jego zróżnicowanie w znaczący sposób wpływa na to jak widzimy i kategoryzujemy świat. Może zaskakiwać fakt, że różnice nie dotyczą tylko odległych i abstrakcyjnych dziedzin, ale codzienności i najbardziej podstawowych zwrotów.
Różnice pomiędzy językiem polskim a włoskim są już widoczne w jednym z podstawowych wyrażeń/wyznań: ‘kocham cię’.
Otóż we Włoszech istnieją dwa określenia wyrażające kocham cię – ti amo i ti voglio bene.
fot.www.flickr.com_carlotardani
Ti amo zarezerwowane jest tylko dla zakochanych. Można tak powiedzieć do żony czy męża, dziewczyny czy chłopaka, ale już nie do matki czy dziecka. Ti amo wyraża bowiem miłość, oddanie, przywiązanie, ale także zainteresowanie fizyczne, pożądanie. Nawet emocjonalni i ekspresywni Włosi często długo czekają z wypowiedzeniem tych słów.
Ti voglio bene Włosi mówią członkom rodziny i przyjaciołom, osobom bardzo bliskim. Tak mówią także do siebie zakochane osoby, zanim zdecydują się na wypowiedzenie ti amo. Dosłownie ti voglio bene oznacza ‘chcę dla ciebie dobrze’, jest więc wyrazem troski, przyjaźni oddania. Kiedy mówisz tak do przyjaciela, oznacza to: ‘jesteś dla mnie bardzo ważny, możesz na mnie liczyć, jesteś wyjątkowy’.
Kiedyś rozmawiałam z Neapolitańczykiem, który zapytał się: ‘Skoro w języku polskim nie ma odpowiednika ti voglio bene, to co mówicie np. przyjaciołom?
No cóż, odpowiedź jest smutna – nic nie mówimy.



Najnowsze komentarze