Nie całuje w policzek na powitanie, już na śniadanie je chleb z serem i przystawkami, cappuccino pije niemal o każdej porze dnia, dba o czystość otoczenia i… zupełnie ignoruje istnienie pojęć „moda” i „styl” – tak oto Włosi postrzegają swego niemieckiego sąsiada.
Dwie nacje podzielone przez burzliwą historię stosunków politycznych, połączone dzięki wielkiej miłości do sztuki.
Po jednej stronie pozornie chłodni i zamknięci w sobie Niemcy i ich pedantyczność i precyzja, po drugiej – wylewni gadatliwi Włosi ze wszechobecnym chaosem.

fot. flickr.com (Will Palmer, spodzone)
We włoskich księgarniach obok przewodników turystycznych, albumów i map na półkach pod hasłem turystyka znajdziemy poradniki typu: „Mała podróż do duszy niemieckiej”, „Niemcy – poznaj ich, a nie będziesz ich unikał” czy „Wprowadzenie do sztuki kochania Niemców”. Powstają również serie dwujęzyczne o obu krajach, jak np.: „Italia. Instrukcja obsługi” i „Niemcy. Instrukcja obsługi”. Na przykładzie powyższych publikacji można podjąć próbę zrozumienia, jakimi uczuciami darzą się wzajemnie nasi zachodni sąsiedzi obecnie i jakie znaczenie wywarła na ich stosunkach i wzajemnych relacjach przeszłość. Często myślom autorów tych wydawnictw towarzyszy następująca opinia: „Niemcy kochają Włochów, ale ich nie szanują. Włosi szanują Niemców, ale ich nie kochają.” I podobno jest w niej sporo prawdy.
Początki pierwszej obustronnej sympatii to XVIII i XIX wiek. Klasyczna kultura Włoch – antyczny Rzym, renesans w nauce i sztuce zaczął fascynować niemieckich poetów, malarzy i architektów, którzy w wyprawach na Półwysep Apeniński znajdowali inspirację dla swej twórczości. Oczarowani zjawiskami włoskiej l’arte Niemcy nie odnosili się jednak ze szczególną sympatią do Włochów, uczuciem darząc Italię jako państwo.
Kolejna rewolucja w stosunkach niemiecko-włoskich przypadła na lata 50. XX wieku. Niemcy przyjeżdżali teraz do Włoch masowo, tym razem nie byli to tylko przedstawiciele środowisk artystycznych, ale dużo częściej zwykli, może nieco zamożniejsi obywatele szukający nowych sposobów spędzania wolnego czasu. Italia raczyła ich wszystkim, czego do szczęścia potrzeba: słońcem, plażami, spaghetti i pizzą oraz prawdziwą kawą. Wzrost zainteresowania kulturą konsumencką sprawił, że fascynujące wcześniej rozkosze dla duszy – Rzym, ruiny i renesans ustąpiły miejsca rozkoszom dla podniebienia.
Włosi – otwarci, spontaniczni i sympatyczni, zabawni i beztroscy, pełni fantazji, często ze świetnym wyczuciem w sztuce ludzie – stali się swego czasu dla Niemców wzorem godnym naśladowania, a ich styl życia – zwłaszcza dla przedstawicieli wyższych sfer – pożądanym ideałem.
Do dziś Włochy znajdują się w czołówce najchętniej odwiedzanych przez Niemców krajów Europy, jednak ich wady, z których najbardziej rażące są według Niemców: niepunktualność, niedbalstwo i lenistwo, wzmagają w Niemcach poczucie dystansu. Ci natomiast – pracowici i godni zaufania są dla Włochów do dziś niedoścignionym przykładem w wielu dziedzinach, głównie w dziedzinie gospodarki, a także w kwestiach respektu dla prawa i czystości. Tak jak Polacy, tak i Włosi w dyskusjach o markowych produktach, samochodach czy autostradach przywołują jako przykład Niemcy.
Są natomiast zgodni również co do ich negatywnych cech, z których najczęściej powtarzane to upartość, brak stylu w ubiorze, kiepska kuchnia. Włochom przeszkadzają też zaniżone wartości rodzinne: ciężko im pojąć, że rodzice dzwonią do swych dorosłych dzieci, by uprzedzić wizytę, czy to, że dzieci wyprowadzają się z domu w wieku 19-25 lat, a mieszkanie u mamusi do 30. roku życia jest sporym nietaktem.
Niemcy mają jeszcze kilka godnych pozazdroszczenia zalet – zrodziły wielu geniuszy: Goethe, Beethoven czy Hegel (Hitlera się nie liczy, był Austriakiem), dały pracę wielu Włochom. Są zamożni, wydają corocznie mnóstwo pieniędzy we Włoszech. Jednym słowem – kraj godny podziwu, prawie jak raj na ziemi! Tak! Włosi widzą w Niemczech niedościgniony wzór: uczciwości, walki z korupcją, rzetelności i precyzji we wszystkim, co robią. Szanują ich… ale ich nie kochają. Germania – zdaniem Włochów – mogłaby być rzeczywiście rajem na ziemi, gdyby tylko zamiast Niemców mieszkali tam Włosi…



Najnowsze komentarze