W skrócie jest nazywany po prostu „The Cal”, bo wśród wydawnictw tego typu zwyczajnie nie ma sobie równych. Mówi się, że na etapie powstawania kalendarza firma Pirelli nie stawia ograniczeń w dwóch kwestiach: swobodzie artystycznej twórcy i…budżecie. Pracują przy nim najwybitniejsi fotografowie, do zdjęć pozują najpiękniejsze modelki, ale na ścianie mogą go powiesić jedynie nieliczni.
To już 39. edycja prestiżowego kalendarza publikowanego pod szyldem oponiarskiego giganta. Po raz pierwszy został wydany w 1964 roku i choć w wyniku kryzysu paliwowego w latach 70. jego publikacja została na kilka lat zawieszona, kalendarz triumfalnie powrócił i co roku wzbudza niemałe emocje.

Do pracy nad wydawnictwem zapraszani są cenieni fotografowie – dla Pirelli pracowali tak uznani artyści jak Richard Avedon, Peter Lindbergh czy Annie Leibovitz, zaś zeszłoroczną edycję sygnował Karl Lagerfeld. Do zdjęć zazwyczaj pozują modelki, choć zdarzało się, że na kartach kalendarza mogliśmy podziwiać również aktorki (m.in. ikonę włoskiego kina Sophię Loren). Dotychczas dla „The Cal” pozowały trzy Polki – Anja Rubik, Magdalena Frąckowiak oraz Małgorzata Bela, która w tym roku pojawiła się w nim już po raz drugi (pracowała również przy inspirowanej Afryką edycji na 2009 rok autorstwa Petera Bearda).
Autorem zdjęć do tegorocznego kalendarza jest Mario Sorrenti, który w świecie mody jest znany nie od dziś. Urodził się w Neapolu, ale mieszka i pracuje w Nowym Jorku. Sławę przyniosły mu sesje dla najważniejszych magazynów modowych oraz kampanie reklamowe wielkich marek odzieżowych, m.in. włoskiego Benettona. Jest również autorem okładki płyty „Oral Fixation” kolumbijskiej piosenkarki Shakiry. Co ciekawe, choć Pirelli jest firmą o włoskim rodowodzie, Sorrenti jest pierwszym w historii Włochem, którego zaproszono do współpracy przy tworzeniu kalendarza.
Każda edycja ma motyw przewodni – Karl Lagerfeld odwoływał się do mitologii, Terry Richardson fotografował modelki w towarzystwie dzikich zwierząt, a Patrickowi Demarchelier za inspirację posłużył Orient.
Mario Sorrenti skupił się na relacji człowieka z naturą. Wykonane na tle korsykańskich pejzaży fotografie (siedem kolorowych i osiemnaście czarno-białych) zatytułował „Omdlenie”.
„The Cal” nie jest dostępny dla kupujących – choć zdjęcia są dostępne w sieci, sam kalendarz jest drukowany w liczbie kilkunastu tysięcy egzemplarzy i wysyłany jedynie do wyselekcjonowanej grupy odbiorców. Tradycyjnie pierwszy egzemplarz otrzymuje brytyjska monarchini. W Polsce kalendarz Pirelli dostaje 150 osób, m.in. Lech Wałęsa, Jerzy Buzek i była Pierwsza Dama Jolanta Kwaśniewska.
Strona kalendarza Pirelli: www.pirellical.com/thecal



Najnowsze komentarze