Włosi mają przysłowie, które mówi: „Natale con i tuoi” i oznacza, że Boże Narodzenie spędza się głównie w domu z rodziną. Włoskie obrzędy i zwyczaje związane Bożym Narodzeniem nie są jednak tak uroczyste jak polskie.

fot. flickr.com (thegez; poniżej: yuichi sakuraba)
Dwa nieodłączne elementy włoskich świąt to: tradycja robienia szopek oraz spożywanie panettone. Tego słynnego włoskiego ciasta nie może zabraknąć na żadnym świątecznym stole. Nazwa pochodzi od wł. panetto, oznaczającego mały bochenek chleba, -one zmienia znaczenie na „duży chleb”. Pochodzi od słodkiego miodowego chleba zaczynowego spożywanego za czasów Imperium Rzymskiego.

Zanim jednak nadejdą święta – trzeba kupić prezenty, do których Włosi przywiązują bardzo dużą wagę. Podobno aż 67% Włochów stresuje się świątecznymi zakupami. Wielka szkoda, że właśnie przed świętami ceny w sklepach są zawyżane. Handlowcy chcą zarobić jak najwięcej. Na szczęście każdy nietrafiony prezent po świętach można wymienić lub zwrócić, z czego wielu skwapliwie korzysta.
We Włoszech nie przykłada się raczej większej wagi do kolacji wigilijnej. Jest oczywiście bardziej uroczysta, przy choince i nieodłącznej szopce, ale na stole nie znajdziemy żadnych tradycyjnych, wymyślnych potraw.
Je się głównie ryby, jednak to do pani domu należy wybór, co poda na stół. Może być to na przykład zupa rybna, spaghetti z krewetkami lub makaron z łososiem, frittura – czyli owoce morza (kalmary, krewetki, ośmiorniczki) smażone na głębokim tłuszczu.
Nie ma ustalonej ilości potraw, ale wcale nie jest to mniej niż podczas naszej Wigilii. Kolacja zaczyna się zazwyczaj około godziny 19 i trwa bardzo długo, praktycznie aż do północy kiedy to całymi rodzinami wychodzi się na pasterkę.
Około 22.00 podaje się kawę i ciasta: panettone, tort ryżowy, lub pan speziale – ciasto z miodem i bakaliami przypominające polski piernik.
Włosi nie wkładają sianka pod obrus, nie dzielą się opłatkiem i nie ustawiają dodatkowego nakrycia dla niespodziewanego gościa, ale prezenty wkładają pod choinkę. W niektórych regionach Włoch dzieci otwierają prezenty w Wigilię po północy, ale są też regiony kiedy prezenty otwiera się dopiero 25 grudnia rano.
fot. flickr.com (angelocesare)
Najważniejszym dniem Bożego Narodzenia jest pierwszy dzień świąt – 25 grudnia. Najczęściej spędzany jest on na wystawnym obiedzie z całą rodziną – taki obiad przedłuża się do wielu godzin i bardzo często spędza się go w restauracji. Na „tradycyjne świąteczne potrawy” zapraszają restauracje w całym kraju oferując przeróżne smakołyki. Serwowane dania zależą głównie od regionu Włoch. Na północy jada się tortellini faszerowane mięsem, szynką i warzywami, a na południu podawana jest lasagna z sosem pomidorowym, z dodatkiem mięsa wieprzowego z różnymi rodzajami serów. Jako danie główne serwowane są pieczone mięsa różnego rodzaju: najczęściej jagnięcina, wieprzowina lub drób z pieczonymi ziemniakami oraz warzywami.
Po tradycyjnym obiedzie dzieci deklamują wierszyki, a rodzina nagradza je za to drobnymi sumami pieniędzy.
fot. flickr.com (tearsandrain)
Drugi dzień Świąt – 26 grudnia nazwany jest Santo Stefano i praktycznie nie różni się od dnia pierwszego. Także jest wypełniony rodzinnymi spotkaniami.
Włoskie dzieci mają ferie do 6 stycznia (naszego święta Trzech Króli), kiedy przychodzi do nich czarownica Befana i grzecznym dzieciom daje prezenty, a niegrzecznym węgielki.
Ale zanim to nastąpi, to po drodze jest jeszcze świętowanie Nowego Roku, czyli Capodanno. To święto radości, z którym teraz kojarzy się nam huk petard i pokazy sztucznych ogni. Wszystko to wywodzi się jeszcze ze średniowiecza, kiedy koniec roku budził powszechny lęk przed końcem świata. Gdy jednak co roku się udawało i koniec świata nie nadchodził – cały kraj popadał w euforię. Huk miał odstraszać wszelkie złe demony starego roku. Podczas Capodanno ulice zamieniają się w parkiety taneczne, organizuje się mnóstwo spektakli teatralnych. Lokale serwują nóżki wieprzowe z farszem, podawane z soczewicą, które podobno przynoszą szczęście i finansową pomyślność w Nowym Roku, ponieważ mięso to symbolizuje dostatek. Nazywane są zampone i wywodzą się z Modeny.
fot. flickr.com (avlxyz)
Zgodnie ze zwyczajem ostatniego dnia roku Włosi pozbywają się niechcianych rzeczy. Dlatego pierwszego stycznia można znaleźć wiele porzuconych przedmiotów dobrej jakości: od lekko zniszczonej skórzanej kanapy po np. torebkę Gucciego z poprzedniego sezonu.
Ale najważniejsze, aby Święta spędzić w gronie rodzinnym, a w Sylwestra dobrze się bawić.
I tego wszystkim Wam życzymy!
Buon Natale e Felice Anno Nuovo!



Witam serdecznie!
Bardzo fajny blog i ciekawe relacje. Z przyjemnoscia bede tutaj zagladala:)
A przy okazji zapraszam tez do siebie:)