Włosi są radośni i żywiołowi. Obok jedzenia to właśnie prowadzenie pojazdu jest drugą dziedziną, w której wyrażają swoją osobowość. Wszyscy jeżdżą tutaj tak jak żyją, czyli na pełnych obrotach.
fot. flickr.com (KingHenne)
W Rzymie jest prawie tyle samo samochodów co mieszkańców, czyli około 5 milionów! Ulice tutaj to istne szaleństwo i praktycznie nigdy nie są puste, nawet o czwartej nad ranem, bo życie nie zamiera tu ani na chwilę. Wszyscy trąbią, zajeżdżają sobie drogę, wciskają się „na trzeciego”.
Włosi mają spore umiejętności jako kierowcy i bardzo swobodny stosunek do przepisów. Zawracanie na środku ulicy to normalna sytuacja. Jeśli tylko kierowca ma kilka sekund, zanim ruszy strumień pojazdów z naprzeciwka – to zawraca. I tak go przepuszczą. Przepływ pojazdów nie ma reguł, więc jazda dla mniej doświadczonych kierowców to istny horror. Sytuacji nie ułatwia fakt, że wiele ulic ma ruch jednokierunkowy (senso unico), co jednak wielu Rzymianom nie przeszkadza i wjeżdżają pod prąd – głównie ci na motorach i skuterach. Kierowcy skuterów masowo zajmują się pisaniem sms-ów podczas jazdy a zresztą – i ci w samochodach i ci na dwuśladach – wciąż rozmawiają przez komórki!
fot. flickr.com (Vincent Luigi Molino)
Wszyscy jeżdżą szybko i parkują w każdym najmniejszym wolnym miejscu, nie zważając ani na samochody, ani na przechodniów, ani na chodniki. Rzadko zwalniają przed przejściem dla pieszych, więc przechodzenie przez ulicę jest tu dużym wyzwaniem. Ja po roku mieszkania w Rzymie – jeszcze nie mam tego instynktu kamikadze, aby wejść przed maskę nadjeżdżającego samochodu i tym samym zmusić kierowcę do zatrzymania się. W efekcie czego stoję często wiele minut, aż jakoś uda się przebiec pomiędzy pędzącymi samochodami.
„Czerwone światła są tylko sugestią” to bardzo popularne tu powiedzenie.
Dodatkowo samochody, autobusy i wszelkie pojazdy dwuśladowe często nie mają wydzielonych pasów ruchu, więc walczą o pierwszeństwo przejazdu. Chaos panuje wszędzie – nawet, jeśli w domyśle pasy ruchu są dwa – gdy tylko zmieszczą się cztery samochody, to na pewno tak będą jechać, aby szybciej, aby do przodu.
Jeżeli chcemy więc gdziekolwiek dojechać, to najlepiej zarezerwować sobie dużo czasu i uzbroić się w cierpliwość. Oraz przygotować się na wszelki wypadek na najgorsze, a dzięki temu każde odstępstwo, jak na przykład mniejszy korek, i szybciej osiągnięty cel – sprawi nam dużo satysfakcji.
fot. flickr.com (micked378)



Najnowsze komentarze