Dla uczczenia 68. edycji Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji (który właśnie dobiegł końca) firma L’Oreal zaprezentowała sesję zdjęciową, w której odwzorowano kultowe sceny z włoskich filmów.
Francuski gigant kosmetyczny jest oficjalnym partnerem weneckiego festiwalu, a współpracujący z koncernem styliści są odpowiedzialni za makijaż i fryzury gwiazd pojawiających się na czerwonym dywanie.
W tym roku z okazji święta kina L’Oreal przedstawił sesję zdjęciową, w której modele są ucharakteryzowani na bohaterów słynnych włoskich filmów z lat 50 i 60. To hołd nie tylko dla samych obrazów, ale i kraju będącego gospodarzem Festiwalu – wszak włoskie miasta – Neapol, Mediolan, Rzym i Wenecja – są równorzędnymi bohaterami filmów i nadają im niepowtarzalny klimat.

Za inspirację posłużyły „Rzymskie wakacje” (1953) William Wylera z Audrey Hepburn i Gregorym Peckiem w rolach głównych, „Wczoraj, dziś, jutro” Vittorio de Sica (1963) oraz „Wenecja, księżyc i ty” Dino Rissiego (1959) – obydwa ze znakomitymi rolami Sophii Loren i Marcello Mastroianniego, a także obraz „Rocco i jego bracia” (1960) legendarnego Luchino Viscontiego (uhonorowany zresztą w Wenecji Nagrodą Specjalną dla reżysera).

Wśród prezentowanych obrazów nie mogło zabraknąć „Słodkiego życia” Federico Felliniego (1960). Zdjęcie jest wariacją na temat kultowej już sceny kąpieli Mastroianniego i Anity Ekberg w fontannie di Trevi.
Warto wspomnieć, że sam film wywołał we Włoszech skandal obyczajowy – Kościół uznał go za bluźnierczy, a zaledwie dzień po premierze FeFe, przez media obwołany „bolszewicką świnią”, otrzymał 400 telegramów, w którym oskarżano go o ateizm, komunizm i zdradę ojczyzny. W obronie Felliniego stanął wówczas Alberto Moravia pisząc, że „La Dolce Vita” dlatego wywołuje tak gwałtowną krytykę klasy panującej, bo jest pierwszą we włoskim kinie poważną (i skuteczną!) krytyką jej przedstawicieli.
Zdjęcia: www. vogue.it



Najnowsze komentarze