Jesienią w kąciku muzycznym cofniemy się w czasie i poznamy gigantów włoskiego rocka.
Cykl otwiera Vasco Rossi.
Ta niezwykle kontrowersyjna osobowość sceny włoskiej łączy na swych koncertach dwa pokolenia słuchaczy. 58-letni muzyk na początku lutego rozpoczął wielkie tournée pod hasłem Europe Inynadoor Tour 2010.
fot. flickr.com (Ivana Di Carlo)
Jego pierwszy solowy album Ma cosa vuoi che sia una canzone (1978) zjednał mu spore grono fanów, jednak – podobnie jak następny – nie pozwolił mu rozbłysnąć poza obszarem Emilia Romana, gdzie od urodzenia mieszkał. Dopiero następna, kontrowersyjna płyta z dość wulgarnymi tekstami cenzurowanymi w radio Colpa d’Alfredo z 1980 roku przyniosła mu uznanie wielbicieli rockowego brzmienia w całych Włoszech.
Vasco jako pierwszy zastępuje w swym kraju gitarę akustyczną gitarą elektryczną, która staje się bazą muzyczną większości jego utworów. Polemiczne, ironiczne, nieraz ostro prowokacyjne teksty oraz liczne protest-songi zjednują mu rzesze buntowniczych nastolatków. To opowieści o małych i większych doświadczeniach z życia, bardzo autobiograficzne i bardzo szczere.
Vasco Rossi odbiega odrobinę od wizerunku niegrzecznego rockandrollowego chłopca. Nigdy zresztą nie zabiegał szczególnie o postrzeganie siebie w ten sposób. I tak oto w roku 1982 bierze udział w komercyjnym już wtedy Festiwalu Piosenki Włoskiej w San Remo, gdzie z piosenką Vado al massimo zajmuje zaszczytne ostatnie miejsce w konkursie.
Rok po porażce serwuje fanom powtórkę z rozrywki, wykonując na tymże festiwalu późniejszy wielki hit Vita spericolata. Fakt, iż na scenie był kompletnie pijany, ku uciesze jego zorientowanych na alternatywę i skandale słuchaczy wywołuje burzę w środowisku festiwalowym i telewizyjnym. Sama piosenka natomiast, reprezentując złość i desperację ówczesnego pokolenia, staje się pewnego rodzaju hymnem. Wbrew wizjonerom wróżącym mu rychły bolesny upadek na samo dno Vasco Rossi zdobywa coraz większą popularność, stając się wkrótce jednym z najpopularniejszych we Włoszech młodych wokalistów rockowych.
fot. flickr.com (Marco Fedele)
Mimo problemów z prawem kolejne płyty artysty sprzedają się w rekordowych nakładach. Lata 90. to niezmiennie życie w błysku fleszy – to rekordowa sprzedaż płyt oraz biletów na koncerty, to festiwal Heineken Jammin’ Festival ze 150 000 fanów artysty w wieczór jego występu. Liczne występy live oraz kolejne płyty Stupido Hotel (2001), Buoni o cattivi (2004) Il mondo che vorrei (2008), ukazują drogę muzyka do pełnej dojrzałości artystycznej – zwłaszcza w tekstach. Buntownicze z początku protest-songi Vasco zastępuje bogatymi w emocje tekstami o zabarwieniu autobiograficznym, teksty o ważnych dla niego momentach i towarzyszących mu wówczas emocjach.
Płyta na początek znajomości z Vasco? Il mondo che vorrei z 2008 roku – piętnasty album artysty nagrany w Los Angeles, gdzie w utworze Gioca con me usłyszymy samego Slasha z Guns N’ Roses! Przyjemnego słuchania!




Najnowsze komentarze