Szafa grająca proponuje na początek Le Rose, duet z Rzymu tworzący elektro pop, zwany też dadaistycznym synth popem.
Dlaczego akurat oni? Ponieważ ich debiutancka płyta to genialnie skomponowana esencja tego, co działo się w muzyce włoskiej od lat 70. do dziś. A ich muzyka jest doskonałą osłodą szarych dni i tęsknoty za wiosną.
Flavio (32) i Andrea (28) dorastali w Rzymie. Pierwotnym założeniem dwójki było tworzenie prostej, ograniczonej do kilku instrumentów muzyki z cyklu „na romantyczny wieczór we dwoje”. Jednak kilkumiesięczne wspólne muzykowanie i eksperymenty doprowadziły muzyków do dźwięków elektro pop z elementami jazzu, funky, new wave.
Zespół jest dzieckiem niewielkiej wytwórni Pippola Music z Florencji. Po raz pierwszy do wspólnego muzykowania duetu doszło w roku 2006 w jednym ze studiów nagraniowych w Rzymie podczas swobodnego jam session. Wcześniej widywali się również na koncertach w stolicy. Owocem znajomości i wspólnych fascynacji jest pierwszy album duetu – kontrastujący i elektryzujący, pełen surrealistycznych, przesyconych niekiedy sarkazmem tekstów i muzyką będącą miksem dźwięków elektronicznych z komputera oraz instrumentów akustycznych.
Ich muzykę można włożyć do szuflady z płytami blue elektro z lat 80. To trafne połączenie synth popu i tradycji włoskich, a także piosenki o miłości. Zapytani o wpływy i wzorce muzyczne Flavio mówi ogólnie o muzyce dance od lat 70-tych aż do dziś. Andrea za swoje guru uznaje Talking Heads. Poza tym wpływ na jej zainteresowania muzyczne mieli m.in. Ennio Morricone, Velvet Underground, United States of America. Na płycie doskonale słychać echa tych artystów.
Duet ten jest niezwykle twórczy – są muzykami, fotografami i stylistami. Dobry gust muzyczny, wyczucie estetyki i oryginalny wizerunek rodem z lat 80-tych zjednuje im po każdym występie coraz liczniejsze rzesze fanów.
Nazwę Le Rose (Róże) wybrała Andrea. Według duetu róże są symbolem reprezentującym projekt muzyczny Andrei i Flavia najtrafniej: są delikatne, lecz mają kolce. Muzyka Le Rose jest właśnie taka – piękna, urzekająca, kojąca, a miejscami drapieżna i nieprzewidywalna.

25 marca 2010 ukazała się debiutancka płyta zespołu – 9 utworów, a każdy z nich zachwyca młodzieńczą świeżością i ochotą na eksperymenty. Dysk rozpoczyna rarytas w stylu techno pop: Monika Vitti, gdzie poznajemy unikatowy zapadający w pamięć głos wokalistki, muzycznie pobrzmiewa tu wczesne Depeche Mode. Dalej cyfrowe Meteo z pobrzękującym nieco dekadencko głosem Flavia i Mi dice si – oba utwory ukazały się na jednym singlu w maju 2009. Następnie Schumann – neoromantyczny manifest o miłości idealnej. Absolutnym arcydziełem jest romantyczne Entusiasmo łączące elementy tradycji muzyki włoskiej z nowoczesnością. Płytę kończy subtelna ballada Storia di ragazzi.
Pisać można dużo, bo każdy utwór na dysku to potencjalny hit.
Sami posłuchajcie! (http://www.myspace.com/ascoltalerose)



Najnowsze komentarze