Gdyby James Bond żył w wieku osiemnastym, byłby zapewne bliźniaczym bratem Riziera z Pietracuty – młodzieńca, który nie cofnie się przed niczym by rozwiązać watykańskie tajemnice, a pomysłowości i uroku naprawdę mu nie brak.
Fabrizio Battistelli powołał do życia postać nietuzinkową. Riziero prowadzi spokojne życie z dala od wielkich wydarzeń. Po studiach prawniczych i służbie wojskowej rozgląda się właśnie za nowym zajęciem, gdy starszy brat, Monsignor Oliviero Pietracuta, wzywa go do Rzymu. Oficjalnie Riziero ma zostać urzędnikiem watykańskim, prawdziwym jego zadaniem jest jednak dotarcie do pewnych tajemnic, których ujawnienie może zaszkodzić przyszłości Stolicy Apostolskiej.
Tak rozpoczyna się „Konklawe”, pierwsza z opowieści o kawalerze Riziero. Jak nietrudno się domyślić, młodzian zrobi wszystko, by poznać wszystkie sekrety i zapobiec katastrofie, co uszczęśliwi nie tylko jego brata Oliviero.
W „Niewidzialnym kolegium”, drugiej powieści z cyklu, sytuacja staje się znacznie bardziej skomplikowana, Riziero musi bowiem rozszyfrować międzynarodowy spisek, którego celem jest obalenie autorytetu panującego papieża. Intryga jest trudniejsza, ale też Riziero jest znacznie bardziej doświadczony i świadomy rozmaitych zagrożeń niż na początku swych przygód. Radzi sobie z nimi po mistrzowsku, choć nie uda mu się ominąć wszystkich przeszkód. Od czegóż jednak pomysłowość i waleczne serce…
Obie powieści Battistellego utrzymane są w konwencji przygodowo-sensacyjnej. Nie brak tu złoczyńców i dzielnych bohaterów. Są pościgi, nocne eskapady i pojedynki z zaskoczenia, ale jest też sporo miejsca na urzekające błahostki i pikantne znajomości z pięknymi dziewczętami. Miłośnicy Rzymu znajdą tu osiemnastowieczne oblicze miasta, a poszukiwacze spisków będą mogli zajrzeć za kulisy watykańskich rozgrywek na najwyższym szczeblu.
Jeśli ktoś obawia się, że opowieść o spiskach i niegodziwościach w otoczeniu Stolicy Apostolskiej przesiąknięta będzie atmosferą zjadliwą lub pokutną, to może odetchnąć z ulgą. Riziero, choć pracuje dla Kościoła, daleki jest od religijnych uniesień i pokutnego stylu życia. Prowadzi się dość swobodnie, z równą odwagą walczy i kocha, nie jest zresztą zbyt wierny napotkanym kobietom. Ale czego innego można się spodziewać po człowieku, który w arkana podbojów męsko-damskich wprowadzał samego Casanovę.
Obie powieści o przygodach kawalera Riziero wydają się zgodne z duchem opisanych w nich czasów, pełnych przepychu i nadmiaru, uciech i prześladowań, intryg i namiętności. Autor zachował równowagę i nadał przygodowym opowieściom własny, dość szlachetny styl.



Najnowsze komentarze