Witam w kąciku LA MUSICA ITALIANA.
Zbieram monety, monety do szafy grającej!

Odkąd własnoręcznie wprawiłam taką w ruch w jednym z klubów w Mediolanie, a ona bez kaprysów łykała centy i groszaki racząc mnie dźwiękami, których szukałam nadaremnie wśród płyt z polskich sklepów, zupełnie zwariowałam na jej punkcie. Oto zwany przez Włochów jukebox otworzył przede mną świat muzyki Italii. Ukryty, barwny, uzależniający! Wracałam do tej szafy przy każdej okazji, z ołówkiem i kartką, by notować tytuły płyt i nazwiska wykonawców i szukać… Owocem jest całkiem niezła płytoteka i niemalejąca ochota na więcej.
Na temat włoskiej muzyki rozrywkowej krąży w Polsce pewien krzywdzący stereotyp – że to muzyka prosta, nudna, teksty ograniczone do kilku wciąż tych samych tematów: z bella Italia i Amore na pierwszym planie. Docierające do polskich odbiorców płyty Erosa Ramazzotti, Neka czy Laury Passini mają zapewne znaczny wpływ na takie oceny. Pokolenie dzisiejszej młodzieży kojarzy co najwyżej wymienione nazwiska, pokolenia trochę starsze pamiętają na pewno Al Bano&Romina Power i być może legendę pop-rocka Zucchero. Na tym kończy się wiedza przeciętnego słuchacza. A szkoda!
We włoskiej branży muzycznej dzieje się bardzo dużo. Różnorodność gatunków i form nie ustępuje w niczym muzyce z krajów, których wykonawcy są u nas bardziej lansowani.
W moich tekstach spróbuję zarazić Was fascynacją i emocjami, które towarzyszą mi przy słuchaniu wielu włoskich artystów. Zapoznamy się ze świeżynkami ze sceny klubowej, sięgniemy do repertuaru zespołów hołdujących tradycji muzyki dla serca i duszy. Cofniemy się również w czasie, by krok po koku odszukać tych, którzy stanowią wzorce dla artystów młodego pokolenia.
Zapraszam do czytania… i słuchania oczywiście!

Foto: istockphoto.com



Najnowsze komentarze