„Książka musi rozdrapywać rany, a wręcz nawet musi je powiększać…!”
Wydawałoby się że to książka lekka i przyjemna, a jednak potrafi rozdrapać rany, pokazać ile w życiu tracimy nie wystawiając się na odrobinę szaleństwa. Książka Federico Moccia przenosi nas w świat szalonej miłości, która nadaje sens życiu. Miłości, która jest motorem życia. „Miłość, w której dwa plus dwa nie równa się cztery, to wyjątek, który potwierdza regułę, to to, co wykluczasz, mówiąc nigdy”.
Opowieść, wydawałoby się, jak wiele innych. Siedemnastolatka zakochuje się w starszym od siebie o dwadzieścia lat mężczyźnie. Pewnego dnia los krzyżuje ich drogi by na zawsze ich ze sobą połączyć. Od pierwszych chwil Niki, główna bohaterka, jest święcie przekonana iż Alessandro jest mężczyzną jej życia. On, pracoholik, tuż po rozstaniu z narzeczoną, nie wyobraża sobie bycia z młodą nastolatką. Jednakże, charyzma, poczucie humoru, nieprzewidywalność, nietuzinkowe pomysły młodej dziewczyny sprawiają, że Alessandro daje się porwać szaleństwu. Szaleństwu na które wielu nie miało by odwagi, a które nadaje sens jego życiu, szaleństwom, które są niedozwolone w tym wieku, prawie że niemożliwe we współczesnym społeczeństwie. Pomimo różnic jakie istnieją między nimi, bohaterowie podejmują wyzwanie. Dla wielu różnice te są niemożliwe do zaakceptowania. Jednakże, jak się okazuje dla samych bohaterów powieści jest dużo prawdy w tym, że zakazany owoc smakuje najlepiej!
Byłoby dużym uproszczeniem napisać iż to opowieść tylko o miłości, ale nic bardziej błędnego. Książka ukazuje także przyjaźń pomiędzy czterema dziewczynami, które przeżywają ten jeden z najwspanialszych okresów w życiu człowieka, ten w którym świat przewraca się do góry nogami – młodość.
To również opowieść o zatroskanych rodzicach, którzy wbrew wszystkiemu dają córce wolność, wiedząc że ma swoje życie, w którym „jest miejsce na uśmiech. Na ból. Na marzenia. Na złudzenia. Na płacz. I na chwile szczescia”.
Moccia ukazuje jak ważne jest cieszenia się życiem. Tak trudno odnaleźć się we współczesnym świecie, a tak naprawdę należy zacząć pragnąć i z odwagą realizować marzenia. Pragnąć tego co główny bohater: „by znów zacząć żyć, zacząć czuć, śmiać się, żartować, pędzić przed siebie, smakować każdą chwilę[swojego] czasu, oddychać nim w pełni, bez ograniczeń, [chcąc] ten czas przeżywać bez pośpiechu”.
Autor daje nam nie tylko receptę na czerpanie radości z życia, ale także pokazuję ile nam umknęło.
Czasu nie da się cofnąć, ale zawsze jest możliwość, na odrobinę szaleństwa, która przeniesie nas w dotąd nieznany świat i zabarwi nasze życie na wszystkie kolory tęczy.



Najnowsze komentarze