Jeżeli dotychczas nie wyobrażaliście sobie jedzenia makaronu z ziemniakami i kapustą, z wielką ilością masła i jeszcze większą ilością sera, czas zrobić pierwszy krok i spróbować pizzoccheri.
Mimo nazwy kojarzącej się dosyć mocno z pizzą pizzoccheri nie mają z nią absolutnie nic wspólnego.
Pizzoccheri to rodzaj makaronu, bliski tagliatelle, ze specjalnego typu mąki gryczanej nadającej im ciemniejszego koloru.
Dawniej pizzoccheri przyrządzano wyłącznie ze świeżego, przygotowanego przez gospodynie domowe makaronu, obecnie w każdym sklepie można dostać gotowy makaron – pasta secca, który należy – jak każdy makaron - ugotować.
fot. istock.com
Czytając przepis można przeżyć mały szok: makaron, ziemniaki, ser, duża ilość masła i sera, kapusta. Sporo tłuszczu jak na jedną potrawę. I faktycznie – pizzoccheri są daniem dosyć ciężko strawnym. O ile nie poleca się ich na kolację, o tyle na obiad nadają się znakomicie – zwłaszcza w porze zimowej. Należy je jeść wolno i nie przesadzać z dokładkami.
fot. flickr.com (By Franco Folini)
Pizzoccheri są obok polenty najbardziej znanym daniem z lombardzkiego regionu Valtellina. Wywodzą się z obszaru Teglio.
Ich historia sięga XVI wieku, kiedy to pojawiają się o nich wzmianki w literaturze włoskiej. Ciężko to sobie obecnie wyobrazić, ale pizzoccheri zajmujące w tamtych czasach centralne miejsce na stole (jako danie główne lub też jedyna potrawa) spożywane były rękoma. Stąd przypuszczenia, iż nazwa pizzoccheri wywodzi się od słowa pizzicare (podszczypywać).
Jednak wrząca temperatura i płynna forma potrawy szybko wymusiły na konsumujących użycie rustykalnej drewnianej łyżki. Starsi mieszkańcy Teglio jeszcze dziś pamiętają dużą drewnianą misę na środku stołu, z której to cała rodzina sięgała po pizzoccheri.
Pizzoccheri jedzą dziś chętnie mieszkańcy całej Lombardii. Należy jednak pamiętać, że te oryginalne bez problemu zamówimy prawie wyłącznie na terenie Valtelliny. W sąsiedniej Valchiavennie pod nazwą pizzoccheri kryje się już zupełnie inna potrawa.
fot. flickr.com (By Franco Folini)
Oto przepis na
PIZZOCCHERI ALLA VALTELLINA (dla 2 osób):
Składniki:
- 250 g makaronu pizzoccheri
- 3 niewielkie ziemniaki
- kapusta włoska (ok. 1/3 główki) / lub szparagi
- 2 ząbki czosnku
- 100 g sera Fontina / Bitto (w oryginale ser ‘Pizzoccherino’, szukamy sera o dość mocnym smaku)
- 1/2 kostki masła
- szałwia
- 50 g startego parmezanu
- sól, pieprz
Ziemniaki obieramy i kroimy w kostkę. Gotujemy je w dużym garnku w dużej ilości osolonej wody. Myjemy kapustę i kroimy ją w dość grube paski.
Dziesięć minut przed końcem gotowania ziemniaków do garnka z nimi dodajemy makaron i kapustę.
Makaron gotujemy ok. 10 minut – ma być „al dente”.
W rondelku lub na patelni rozpuszczamy masło, dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek i szałwię, podgrzewamy uważając, aby nie przypalić. Ser kroimy w kostkę.
Po dziesięciu minutach wspólnego gotowania odcedzamy ziemniaki, kapustę i makaron.
1/3 przekładamy z powrotem do garnka, polewamy częścią masła z czosnkiem, przykrywamy plastrami sera oraz posypujemy startym parmezanem.
Robimy kilka takich warstw – ostatnia ma być serowa.
Podajemy na gorąco, optymalnie z czerwonym winem, oczywiście z Valtelliny. Smacznego!



spróbuję. Brzmi wysmienicie:)
ojej jak pięknie sie prezentuje. siedzę jeszcze głodna w pracy i chyba właśnie dziś to przygotuję! Dziękuję za super przepis!