Siedząc w Święta Bożego Narodzenia nad pysznym ciastem panettone zaczęłam zastanawiać się skąd wziął się pomysł na taki deser i co sprawia, że jest takie pyszne. Zajęcia poświąteczne sprawiły, że nie miałam czasu dłużej się nad tą kwestią zastanawiać, ale dzisiaj zobaczyłam panettone w sklepie i pytanie wróciło.
fot. flickr. com (yuichi.sakuraba)
Tak naprawdę, składniki panettone są bardzo proste: mąka, drożdże, masło, cukier i ewentualnie rodzynki i kandyzowane owoce – nie ma tu zbytniej filozofii. Składniki z których robi się każde ciasto drożdżowe. Co więc sprawia, że akurat to ciasto jest takie miękkie i puszyste? Hm, to zapewne słodka tajemnica jego producentów.
Niewątpliwie swoją wyjątkowość zawdzięcza bardzo długiemu i skomplikowanemu procesowi produkcji. Czas przygotowania i wypieku to blisko 50 godzin. Dlatego też w dzisiejszych czasach produkcją panettone zajmują się wyspecjalizowane firmy. Mało kto może sobie pozwolić na taki pracochłonny proces, chociaż według tradycji prawdziwe panettone powinno być wykonane w domu. W internecie można znaleźć mnóstwo przepisów na to ciasto (zwłaszcza na włoskich stronach), ale czas przygotowania zniechęca wielu do wypróbowania ich. Dużo łatwiej kupić ciasto w sklepie.
fot. flickr.com (iban)
Tradycyjne panettone ma kształt kopuły. Obecnie wypiekane jest w różnych kształtach i wielkościach. W okresie bożonarodzeniowym panettone przybiera kształt m.in. gwiazd i choinek, na Wielkanoc piecze się w kształcie gołębi (co wiąże się z pewną wielkanocną włoską tradycją).
A skąd się wzięła nazwa? I jak powstało? Legend na ten temat jest dużo. Ich wspólnym elementem jest Mediolan. I to jest w zasadzie pewne – ciasto to powstało w Mediolanie, choć znane jest w różnych regionach Włoch i wszystkim smakuje jednakowo.
Tak więc jedna z legend opowiada o pewnym kawalerze mediolańskim o imieniu Ughetto, który udawał pomocnika piekarza Toniego, aby zdobyć serce jego córki, pięknej Aldagisy. I to on właśnie przygotował „słodki chleb” z mnóstwem rodzynek, czym podbił serce dziewczyny.
Inna legenda opowiada o tym, jak pewien kucharz (na dworze Ludwika Sforzy) imieniem Toni miał przygotować wystawną kolację. Kiedy zaplanowany na ten wieczór deser się przypalił, Toni w desperacji wpadł na pomysł aby do zwykłego ciasta na chleb dodać cukier i rodzynki i podać jako deser. Ciasto okazało się dużym sukcesem i zostało nazwane „pane del Toni” co potem przerodziło się w panettone.
fot. flicrk.com (nicola)
Jeszcze inna opowieść jest o pewnej zakonnicy. Siostra Ughetta, która chcąc uświetnić jakoś skromną świąteczną kolację wpadła na pomysł dodania słodkości do ciasta chlebowego.
Sceptycy jednak, jak i badacze języka, upatrują pochodzenie tej nazwy od pane – czyli chleb, a końcówka – one zmienia ten wyraz na „duży chleb”.
Jedno jest pewne: niezależnie skąd się wzięła nazwa – ciasto jest wyjątkowe dobre.
Należy jednak pamiętać, że jest ono również bardzo kaloryczne. Kawałek 100 gramowy zawiera od 380 do 450 kalorii, w zależności od rodzaju ciasta. Tym bardziej, że panettone powinno się jeść popijając gorącym cappucino, tudzież popijając winem musującym lub likierem. Włosi uwielbiają jeść je z kremem z serka mascarpone.
fot. flickr. com (su-lin)
Niektórzy cukiernicy polecają, aby przed podaniem włożyć ciasto do nagrzanego piekarnika, na ok. 15 minut. Po podgrzaniu podobno jest jeszcze lepsze. Osobiście nigdy nie próbowałam tego sposobu.
W dzisiejszych czasach włoscy piekarze w okresie świątecznym przygotowują co roku ponad 100 milionów kilogramów (sic!) panettone i pandoro. Pandoro jest to uboższa wersja panettone, bez rodzynek i kandyzowanych owoców.
fot. flickr.com (La Tête Krançien)
We Włoszech istnieje tradycja obdarowywania się tym ciastem na Boże Narodzenie.
Jest to ulubiony prezent pracodawców dla pracowników.
Obecnie panettone produkują i wielkie firmy na dużą skalę i małe cukiernie. U mniejszych producentów są one zdecydowanie droższe, ale też i świeższe. Firmy produkujące masowo zaczynają wypiekać ciasta już w sierpniu. Warto jednak wydać więcej i kupując w małej cukierni spróbować naprawdę dobrego ciasta, prawdziwego panettone - symbolu włoskich świąt.



[...] pod choinkę? Nie samym chlebem człowiek żyje. Każdy Włoch marzy, aby oprócz tradycyjnego Pannettone pojawiły się pod choinką również inne [...]