Lombardia to region, w którym turyści dobrze czują się i zimą, i latem. Jego północna część położona jest w Alpach, a doskonale przygotowane trasy narciarskie i eleganckie kurorty ściągają tu miłośników zimowego szaleństwa. Latem można wypocząć w lombardzkiej krainie jezior, z których największe i najbardziej znane to Garda. Ci, którzy nad zimowe szusowanie i letnie żeglowanie przedkładają powiew wielkiego świata, mogą spędzić czas w Mediolanie, światowej stolicy mody.
fot. flickr.com (mueritz)
Kuchnia Lombardii kojarzy się z prostymi ale smacznymi daniami, z których kilka zrobiło światową karierę. Zaliczyć do nich należy ossobucco, czyli duszone w warzywach plastry giczy cielęcej z sosem pomidorowym tradycyjnie podawane z doprawianym szafranem risotto alla milanese. Do kanonów światowej kuchni trafiło też lombardzkie vitello tonnato, zimna przekąska składająca się z plastrów cielęciny z sosem z tuńczyka.
Lombardczycy lubują się w daniach jednogarnkowych, szczególnie gdy za oknem zima. Przykładem takiego dania jest cassoeula, swojego rodzaju zapiekanka się na bazie kapusty i wieprzowiny lub gęsiny. Jada się tu też flaki przygotowywane na różne sposoby – najczęściej w formie bardzo gęstej zupy z dodatkiem warzyw korzeniowych, natki pietruszki i czosnku.
fot. flickr.com (h-bomb)
Stolicą regionu jest Mediolan. Świat mody przenika się tu ze światem biznesu, a czas jest na wagę złota. Zabiegani mediolańczycy chętnie odwiedzają więc mediolańskie knajpki i bary, w których mogą zamówić szybkie przekąski, jak choćby piadini lub panini z rozmaitymi nadzieniami. Przekąski można też kupić w delikatesach prowadzących dział garmażu.
fot. flickr.com (yisris)
Najbardziej znane delikatesy w Mediolanie znajdują się przy Via Spadari.
To słynny Peck, którego historia sięga końca 1883 r., kiedy to do miasta przybył Francesco Peck, by otworzyć tu swój pierwszy sklep. Na przestrzeni lat interes zmieniał właścicieli, ale nieustannie się rozwijał. Dziś delikatesy Pecka to prawdziwe spożywcze imperium – ogromny sklep z najprzedniejszymi włoskimi wędlinami, serami i przetworami, ale i kawiarnia, bar przekąskowy oraz prestiżowe usługi cateringowe.
Od kilku lat działa też internetowy sklep Pecka, w którym można zamówić sobie włoskie specjały z dostawą do domu, także pod adres w Polsce.
fot. flickr.com (rubber_slippers_in_italy)
Chyba każdy choć raz próbował gorgonzoli, taleggio i grana padano. Nie każdy wie, że te różne w charakterze sery pochodzą właśnie z Lombardii. Każdy z nich ma inne zastosowanie w kuchni. Pleśniowa gorgonzola doskonale sprawdza się w sosach oraz jako dodatek do polenty. Taleggio świetnie wieńczy posiłek, zaś świeżo startym grana padano posypuje się różnorakie dania, jak choćby zielone szparagi. Sery, masło i śmietana to podstawa lombardzkiej kuchni. Popularna w południowych regionach Włoch oliwa odgrywa w kuchni Lombardii mniejsze znaczenie. Mniej niż na południu jada się tu też makaronów, zaś więcej ryżu i polenty.
fot. flickr.com (lrosa)
Lombardczycy lubią za to wędliny. Do najbardziej charakterystycznych należy salame luganega – długa i cienka kiełbasa wieprzowa, sprzedawana na metry, a najczęściej podawana z polentą, grillowana lub duszona. Popularna w regionie jest też wytwarzana w okolicy Pawii dojrzewająca salame di Varzi, przyprawiana tylko pieprzem, solą i odrobiną wina. Najbardziej znana jest jednak salame di Milano, czyli dojrzewające mediolańskie salami z mięsa wieprzowego i wołowego uznawane w świecie za typowe włoskie salami.
W kategorii deserów najbardziej charakterystyczna dla regionu jest panettone, słynna włoska baba drożdżowa z bakaliami, która pochodzi właśnie z Lombardii. Szczególnie popularna jest w okresie Bożego Narodzenia, ale można ją kupić przez cały rok i to daleko poza granicami regionu. W okresie bożonarodzeniowym opakowane w eleganckie kartoniki panettone można kupić także w Polsce. Odmianą panettone jest colomba di pasquale, której kształt przypomina gołębia.
Drożdżowa baba bardzo dobrze smakuje z kieliszkiem białego spumante, które od lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku z powodzeniem wytwarza się w regionie Franciacorta. O klasie tego wina niech świadczy fakt, że nosi ono nazwę obszaru, z którego pochodzi. Na świecie istnieją zaledwie dwa takie obszary, a drugi z nich to Champagne. Warto też dodać, że spumante Franciacorta było pierwszym włoskim winem musującym, które otrzymało znak jakości DOCG. Lombardia może się poszczycić jeszcze dwoma regionami, które produkują wina odznaczone znakiem DOCG: Valtelina Surperiore i Sfursat di Valtelina.
fot. flickr.com (rmoelzer)
Lombardzkie wina nie są jednak szeroko rozpoznawalne w świecie, mimo że winorośl uprawia się w całym regionie. Za to Campari zna chyba każdy. Jego historia wiąże się z mediolańskim barem Giuseppe Campari. Pierwsze koktajle Campari zaczął podawać gościom swojego baru w 1867 r. Napój szybko zyskał popularność, a w dowód uznania dla jego wynalazcy, czerwony likier z Mediolanu otrzymał nazwę jego wynalazcy. Dziś Campari znane jest na całym świecie, a jego receptura trzymana jest cały czas w tajemnicy.
Ossobucco alla Milanese
Składniki:
- 4 plastry giczy cielęcej
- 2 łyżki masła
- sól, pieprz
- 3 pomidory bez skórki
- 2 łyżki surowej szynki wieprzowej
- marchew
- łodyga selera naciowego
- pęczek natki pietruszki
- cebula
- skórka starta z cytryny
- białe wino, bulion
Przygotowanie:
Plastry giczy przesmażyć na łyżce masła po 2 minuty z każdej ze stron, doprawić solą i pieprzem, odstawić. Do rondla, w którym smażyła się gicz dolać wino i rozpuścić w nim pozostałości ze smażenia. Gdy wino prawie się wygotuje, dodać bulion oraz pomidory, doprawić solą i pieprzem, pozostawić na małym ogniu, dolewając nieco bulionu w razie potrzeby. Na osobnej patelni rozpuścić drugą łyżkę masła, na której przesmażyć pokrojoną w paski szynkę i drobno posiekaną cebulę, marchew i seler naciowy. Po minucie duszenia dodać przesmażone plastry giczy, posiekaną natkę i skórkę z cytryny i dusić całość ok. 10 minut. Plastry giczy wyłożyć na talerz i polać sosem pomidorowym. Podawać z risotto alla milanese.
fot. flickr.com (avlxyz)



Najnowsze komentarze