We Włoszech bohaterami bożonarodzeniowych stołów są bez wątpienia dwa słynne ciasta: Panettone i Pandoro. I choć święta, z którymi są kojarzone już za nami, Włosi ciągle chętnie je jedzą. Tym bardziej, że te ciasta, a często nawet sylwestrowe zestawy z winem musującym spumante, w okresie świątecznym dość drogie, teraz znajdziemy w sklepach po promocyjnej cenie.
Z tej okazji kilka słów o tych bożonarodzeniowych pysznościach, tym bardziej, że w niektórych rodzinach przechowuje się je do 3 lutego i właśnie w dzień poświęcony świętemu Błażejowi zjada kawałek, co zabezpiecza przed chorobami gardła na cały okrągły rok. Nie jest więc jeszcze za późno aby kupić Panettone czy Pandoro i skosztować tych przysmaków. Rzecz jasna nie z łakomstwa, a profilaktycznie

fot. flickr.com (stumptownpanda)
Panettone to ciasto mediolańskie, które owiane jest licznymi legendami.
Jedna z nich to historia miłości myśliwego Ughetta i skromnej córki piekarza Adalgizy. Legenda głosi, że gdy rodzina Adalgizy popadła w biedę na skutek utraty klientów, Unghetto najął się u ojca ukochanej jako pomocnik. Zmodyfikował nieco przepis na chleb, dodając do niego masło, cukier, kawałki owoców kandyzowanych i jajka. W ten sposób przygotował Panettone, specjalny chleb na Boże Narodzenie z rodzynkami.
Według innych źródeł Toni, mediolański piekarz, przypalił chleb, który miał dostarczyć na bankiet i aby zwiększyć objętość pozostałego ciasta, wymieszał je z jajkami, cukrem i przyprawami. Powstał chleb Toniego – „pan del Toni” czyli właśnie Panettone.

fot. flickr.com (grimmo)
Sama nazwa „panettone” pochodzi od włoskiego panetto, które oznacza bochenek chleba. Panettone jest jednak bardzo wyrośnięte, dlatego dodaje się przyrostek –one, które po włosku oznacza coś dużego. W ten sposób diametralnie zmienia się znaczenie tego słowa.
Z kolei Pandoro, przysmak z Werony, pochodzi od ‘Pane di Vienna’ czyli chlebka wiedeńskiego przypominającego francuskie briosze. Mówi się także, że było to ulubione ciasto bogatych Wenecjan i że w okresie renesansu podawano je pokryte płatkami złota.

fot. flickr.com (festivaldellascienza)
Prawdziwi koneserzy twierdzą, że istnieją reguły, dzięki którym można rozpoznać dobre Panettone i dobre Pandoro. Jeśli chodzi o Panettone, skórka powinna być zdecydowanie złota, a ciasto w środku żółte i dziurawe. Także Pandoro powinno być zdecydowanie żółte w środku, ale niekoniecznie dziurawe.

fot. flickr.com (clada74)
Włosi są bardzo dumni ze swoich bożonarodzeniowych bab i robią wszystko, by wyeliminować z rynku podróbki tradycyjnego wypieku bożonarodzeniowego. We Włoszech co roku wypieka się ok. 117 milionów Panettone i Pandoro przygotowywanych według ściśle określonych zasad, to znaczy na bazie masła oraz drożdży piwnych.
Baby produkowane w innych krajach (przodują tu kraje Ameryki Południowej), Panettone i Pandoro przypominają już tylko z wyglądu. Jeśli chodzi o skład czy smak, łatwo można się zawieść.
Panettone sprzedawane jest także coraz częściej w Polsce. Najpopularniejszymi producentami tego ciasta są: Motta, Bauli, Alemagna i Tre Marie.
Jeśli jednak nie wpadło Wam w oko w którymś z okolicznych sklepów, proponujemy niezawodny przepis na Panettone.
PANETTONE
Oto składniki, których potrzebujecie:
- 2 opakowania suszonych drożdży
- 1/2 szklanki ciepłej wody
- 1 szklanka mleka
- 1/2 kostki stopionego i wystudzonego masła
- 1/2 szklanki cukru
- łyżeczka soli
- 2 jaja
- 1 łyżka skórki od cytryny
- 4 szklanki mąki
- 1 szklanka rodzynek
- skórka pomarańczowa
Drożdże trzeba rozpuścić w ciepłej wodzie, a następnie dodać ciepłe mleko oraz masło, cukier, sól, jajka, skórkę i 3 szklanki mąki.
Z tych składników wyrabia się ciasto (można mikserem), które przykrywamy i odstawiamy na godzinkę.
Rodzynki i skórkę mieszacie z pozostała szklanką maki, wsypujecie do ciasta i wyrabiacie.
Przekładacie do formy (baba bez tulei), odstawiacie na godzinę do wyrośnięcia pieczecie w 170-180 stopni około 45 minut.
Prawdziwe Panettone jest sprzedawane owinięte w pergamin. Do pieczenia możecie więc użyć zwykłej tortownicy (27 cm), która możecie przedłużyć złożonym podwójnie papierem pergaminowym. Jako że ciasto jest wysokie, uważajcie żeby się za szybko nie przypiekło z góry – trzeba je postawić dość nisko w piekarniku.

fot. flickr.com (doublebug)
Możecie oczywiście urozmaicić ten przepis, dodając polewę czekoladową, kawową, owoce, daktyle, orzechy… Uruchomcie swoją fantazję!
Ciasto podawajcie pokrojone na pionowe długie kawałki. Powodzenia!



Najnowsze komentarze