Choć włoskie wina pewnie bez trudu wypełniłyby cały alfabet, dziwnym zbiegiem okoliczności to wśród tych na literę B kryją się prawdziwe klejnoty.
Jego sława rosła powoli, ale dziś należy do absolutnej czołówki. Rodzi się w południowej Toskanii, a dokładniej rzecz biorąc, na urokliwych wzgórzach wokół miasteczka Montalcino. Teren ponad tysiąca hektarów objęty jest apelacją DOCG, co gwarantuje naprawdę wysoką jakość win powstających na tej ziemi.
Swoje istnienie Brunello zawdzięcza winogronom odmiany sangiovese, która daje wina bardzo charakterne i wyraziste. W Chianti sangiovese zazwyczaj łączy się z łagodniejszymi odmianami, natomiast Brunello powstaje tylko z tej jednej odmiany, a to oznacza, że mamy do czynienia z trunkiem naprawdę konkretnym w smaku. Młode wino jest silnie garbnikowe, wraz z upływem lat i leżakowaniem w dębowych beczkach szlachetnieje, staje się bardziej aksamitne i delikatniejsze, zyskuje też głębszy bukiet. Wyczuć w nim można dziczyznę, tytoń, skórę, a także zioła.
W przeciwieństwie do Brunello to wino cieszyło się zasłużenie dobrą sławą już w średniowieczu. Zachwycali się nim władcy, możni książęta i papieże, do jego wielbicieli należeli między innymi Ludwik XIV i Camillo Cavour, pierwszy premier zjednoczonych Włoch. Zresztą Cavour nie tylko pił i rozsławiał dobre imię wina, ale poświęcił się też jego ulepszaniu. To jemu zawdzięczamy bardziej wytrawny charakter Barolo, wcześniej bowiem piwo trunek nieco o słodszym charakterze.
Powstaje w Piemoncie z winogron odmiany Nebbiolo. Ten mglisty szczep (nebbia to po włosku mgła) bywa bardzo kapryśny, jednak właściwie poprowadzony daje wina niezwykłe, choć dość konkretne, wyraziste, charakterne. Współcześnie wielu winiarzy zmienia nieco proces dojrzewania, ich wina zamiast w wielkich dębowych beczkach, zwanych botti, leżakują w małych beczułkach, barrique. Dzięki temu wino jest ciemniejsze i bardziej ekstraktywne.
Barbaresco
Jeszcze nie tak dawno temu Barolo ustępowało popularności innemu winu, które powstawało w jego sąsiedztwie. Barbaresco, bo o nim mowa, również pochodzi z Piemontu i również zawdzięcza swoje istnieje winogronom odmiany Nebbiolo.
Pierwsze wzmianki o tym winie pochodzą z końca dziewiętnastego wieku, przez dłuższy czas było to dobre, ale nie klasyfikowane wino. Apelacją DOC objęte zostało dopiero w 1966 roku, a od 1980 jest to wino kategorii DOCG, czyli najwyższej. W porównaniu z Barolo jest lżejsze i mniej wyraziste. Niektórzy mówią o tym dwóch winach, że Barolo jest dla mężczyzn, a Barbaresco dla kobiet. Dziś Barolo święci triumfy, a Barbaresco musi się zadowolić rolą delikatniejszego i mniej charakternego kuzyna.
Choć Barolo uważane jest za wino z historią, to jest niczym młodzieniaszek przy kolejnym winie, którego początki sięgają zamierzchłych czasów starożytnych. Na terenach, na których dziś powstaje Bardolino, w Veneto, winorośl uprawiano już w epoce brązu, o czym świadczą skamieniałe pestki winogron, znajdowane przez archeologów. Podobno swą nazwę region zawdzięcza germańskiej królewnie Bardali, o czym wspominali i Wergiliusz, i Dante. Współczesne Bardolino wytwarzane jest z kilku szczepów (Corvina, Rondinella, Molinara, Negrara) i jest miękkie, delikatne, łagodne. Na dodatek zostało objęte apelacją DOC, można więc zaufać jego jakości i zaprosić do naszego stołu.
Zdjęcia z archiwum autorki






Najnowsze komentarze