Jerzy Stuhr – ambasador polskiej kultury we Włoszech

Najtrudniej pisać o ludziach, których się uwielbia i ceni. W obliczu takiego zamysłu każde słowo wydaje się być miałkie i nie oddaje w pełni naszego zachwytu, bo jak pisać o kimś, do kogo odczuwa się estymę tak dużą, że aż przerażającą. Jak pisać o człowieku, dzięki któremu moja włoska droga rozpoczęta wiele lat temu, pięknie trwa i pogłębia się każdego dnia?

18 kwietnia 1947 roku urodził się jeden z najbardziej znanych polskich aktorów teatralnych i filmowych – Jerzy Stuhr. Dzisiaj, w dniu jego 65 urodzin mam zaszczyt i przyjemność napisać o Nim słów kilka i zrobię to tak, jak robię od lat – po prostu. Mało kto wie, że jego włoska droga artystyczna jest równie imponująca jak polska.

Na początku lat osiemdziesiątych Giovanni Pampiglione (włoski reżyser teatralny, aktor i tłumacz Witkacego na język włoski, związany z Teatrem Starym w Krakowie), stał się opiekunem Jerzego Stuhra we Włoszech i zaproponował mu współpracę. Pierwszym tekstem, nad którym razem pracowali, był dramat Oni Witkacego, zaraz potem Rzeźnia Mrożka.

Jerzy Stuhr był wielokrotnie nagradzany i uznawany za swoje dokonania na włoskiej scenie, tu warto wspomnieć nagrodę krytyki włoskiej w 1982 roku dla najlepszego aktora obcokrajowca na scenach włoskich, czy w 1998 roku prestiżowej nagrody Narodowego Syndykatu Włoskich Dziennikarzy Filmowych – Nastro d’Argento – dla najlepszego twórcy europejskiego.

Sam wspomina, że pierwsze kroki we Włoszech nie były łatwe: „Było mi we Włoszech i łatwo i trudno. Łatwo, bo nie musiałem <wpasowywać się> w teatr włoski – trudno, bo przychodząc z polskim sposobem widzenia teatru, musiałem wraz z reżyserem zdobywać zaufanie moich włoskich kolegów, którzy absolutnie na początku nie zgadzali się z nami”.

Gdy zaczął wystawiać spektakl Kontrabasista Patricka Suskinda, jego popularność we Włoszech wzrosła jeszcze bardziej, sam podkreślał „dzięki niemu mogę się naprawdę nazwać ambasadorem teatru polskiego w latach osiemdziesiątych”.

Liczne sukcesy i uznanie pozwoliły aktorowi w krótkim czasie reżyserować spektakle na włoskich scenach. Na uwagę zasługuje tekst Mrożka Wielebni, który światową premierę miał w Teatro di Stabile w Genui w 2001 roku. To Jerzy Stuhr pierwszy zaproponował Włochom dramat Mrożka.

Przez wiele lat Jerzy Stuhr był postrzegany we Włoszech przede wszystkim jako aktor teatralny, dopiero jego film Historie miłosne pokazane podczas Festiwalu Filmowego w Wenecji w 1997 roku, znacznie zmienił wizerunek artysty.
Owszem dostrzegano wcześniej jego role filmowe, tu na uwagę zasługuje obszerny rozdział w książce Sereny D’Arbeli: Jerzy Stuhr e Dorota Stalińska: due attori della nuova generazione, gdzie daje się usłyszeć głos aktora jako reprezentanta swojego pokolenia, jednak to właśnie jego autorskie filmy w dużej mierze przyczyniły się do tego, że zaczęto postrzegać go w Italii jako artystę wielkiego formatu. Udział w filmie La vita del’altri w reżyserii Michale Sordillo w 1999 roku jest początkiem przygody aktora z włoskim filmem. W 2010 roku zagrał w filmie Io sono con te w reżyserii Guido Chiesa.

Oglądając filmy Jerzego Stuhra czy śledząc jego artystyczną drogę, zauważyć można fascynację filmami Nanniego Morettiego, który podobnie jak aktor w tonacji tragikomicznej, przygląda się kondycji współczesnego inteligenta – outsidera, o którym opowiada w pierwszej osobie. Ich długoletnia przyjaźń i współpraca to temat na osobne rozważania. Zawsze z niecierpliwością czekam na ich wspólne przedsięwzięcia. W 2006 roku Jerzy Stuhr zagrał w filmie Morettiego – Il Caimano, a w zeszłym roku mogliśmy obu artystów oglądać w filmie Habemus Papam.

Dzięki Italii stał się innym artystą, bardziej wrażliwym na piękno, co często sam podkreśla, aktorem spełnionym pokonując barierę języka w teatrze, poznając innych artystów o podobnej wrażliwości i temperamencie. Po wielu latach współpracy zaistniał w kulturze innego narodu i jest tam „u siebie”.

 

Zdjęcia: archiwum prywatne autorki.

Literatura:
M. Miklaszewski, Twarze Teatru. Jerzy Stuhr, Kraków 1983
Jerzy Stuhr, Sercowa choroba, czyli moje życie w sztuce, Warszawa 1992
S.D’Arbela, Nuovo ciemna Polacco, l’inquietudine e lo scherzo da Wajda e Zanussi al Quarto ciemna, Roma 1981

 

Bertone – karoseria dobrze zaprojektowana

Od lat włoska motoryzacja słynie nie tylko z innowacyjnych rozwiązań technicznych, ale i niezwykłego podejścia do projektowania karoserii. Jednych z ośrodków, które zajmują się projektowaniem i produkcją samochodów dla producentów z różnych krajów jest turyńskie Bertone.

Przedsiębiorstwo zostało założone w 1912 roku przez Giovanniego Bertone. Początkowo był to warsztat zajmujący się w konstruowaniu i naprawie bryczek. W jeszcze niezdominowanym przez samochody świecie firma słynęła z jakości i solidności swoich konstrukcji. Dopiero w latach 20-tych firma zaczęła współpracować pierwszymi firmami produkującymi samochody.

Jednak największy rozwój przedsiębiorstwa nastąpił po drugiej wojnie światowej kiedy kierownictwo przejął syn założyciela Giovanni „Nuccio” Bertone. Nowy okres zaowocował  wieloma kontaktami, a Bertone zaczęto projektować auta dla różnych przedsiębiorstw.

Nuccio był stylistą i wizjonerem dzięki któremu firma zyskała renomę na całym świecie. Projekty samochodów sygnowane nazwiskiem „Bertone” wyznaczały nowe trendy w projektowaniu i nie raz wyprzedziły epokę z której pochodziły.
Obecnie przedsiębiorstwo podzielone jest na dwa oddziały. Fabryka – Carrozzeria Bertone produkująca około 40.000 aut rocznie, oraz studio stylistyczne – Stile Bertone. Firma wchodzi w skład koncernu Fiat S.P.A.

Najbardziej znane projekty Bertone:

Alfa Romeo Giuletta Sprint - sportowe coupe oparte na podwoziu czterodrzwiowego sedana o tej samej nazwie. Do napędu służyła jednostka DOHC wyposażona w dwa wałki rozrządu, o pojemności 1290 cm3 o mocy 80 lub 90 KM.

Iso Grigo - sportowe coupe napędzane przez ośmiocylindrowe amerykańskie silniki 5.7 OHV Forda oraz 5.4 OHV, 7.0 OHV  oraz 7.4 OHV produkcji Chevroleta.

fot. flickr.com (furlined)

Alfa Romeo Montreal – sportowe coupe wyposażone w ośmiocylindrowy silnik 2.6.
Nazwa Montreal pochodzi od miasta w którym został zaprezentowany prototyp tego modelu. Przednie reflektory przysłonięte były charakterystyczną podnoszoną żaluzją.

Lamborghini Miura - super sportowy samochód z centralnie umieszczonym silnikiem. Jednostka V12 o pojemności 3.9 litra zamontowana poprzecznie generowała 355KM. Charakterystycznym elementem były podnoszone elipsowate reflektory.

fot. flickr.com (exfordy)

Lamborghini Countach – sportowy samochód z centralnie umieszczonym silnikiem i bryłą przypominającą klin. Model produkowany był nieprzerwanie przez 16 lat. Napędzały go silniki V12 o pojemności 4.0 L i o mocy 375 KM. Jedna z ikon włoskiego designu.

Lancia Stratos HF- samochód sportowy z centralnie umieszczonym silnikiem V6 produkcji Ferrari.

Volvo 262C - kontrowersyjne coupe powstałe na 50-lecie marki Volvo. Pod maskę montowano silniki 2.7 (148KM) oraz 2.8 (155KM). Wyprodukowano 6622 sztuk.

Fiat Ritmo – kompaktowy model o oryginalnym designie, sprzedawany na niektórych rynkach pod nazwą Strada. Współczynnik oporu powietrza wynosił Cx=0,44. Bliźniaczy model sprzedawany był przez Seata i nazywał się Ronda.

Citroen BX - auto klasy średniej kosmicznym na swoje czasy wyglądzie. Oferowany w nadwoziu liftback oraz break (kombi). Maska była wykonana z tworzywa sztucznego. Charakterystyczne elementy wnętrza to bębenkowaty prędkościomierz i przyciski zamiast standardowych manetek kierunkowskazów. Przez 14 lat produkcji powstało 2 315 739 sztuk tego modelu.

fot. flickr.com (geralds_1311)

Citroen XM - francuska prestiżowa limuzyna klasy E. Przez klinowany kształt nazywana „żelazkiem”. Wyposażona w hydro-pneumatyczne zawieszenie była wzorem komfortu początku lat 90-tych. Oferowany również w wersji kombi nazywaną przez Citroena „Break”.

pozostałe zdjęcia – materiały prasowe Fiat